Poradnia dr Etkera – odc. 3.

Rozpoczynacie przygodę z bieganiem? Zamierzacie ją zakończyć w następny wtorek? Wiadomo, bieganie jest super spoko. Przedłuża nasz żywot, wspomaga libido i w ogóle! Same plusy, zero wad. Czy aby na pewno?

Poniżej znajdziecie listę rzeczy, o które z chęcią byście się spytali, ale boicie się o nich nawet pomyśleć. Każdy punkt okraszony jest fachowym komentarzem dr Etkera – wyznawcy i wieloletniego miłośnika biegania.

Dzisiaj trzecia z pięciu części. Tym razem o kontuzjach w dziwnych miejscach i geekowskiej terminologii.
Kolejne pojawią się niebawem.

5. Kontuzje w dziwnych miejscach.

Wiadomo, jeśli uderzysz się w kolano idąc po schodach, pojawia się łatwy do odszyfrowania związek przyczynowo skutkowy. Można było iść wolniej, nie zmieniać przy tym płyty w discmanie i nie przeskakiwać co drugi stopień. Nic, stało się. Baterie wypadły z odtwarzacza, tobie wypadł dysk i teraz czekasz na operację, która odbędzie się za 4 lata. Zdarza się.

22_29108_72286ed30c46c66Nieco inaczej wygląda sytuacja, kiedy wracasz z treningu, który powtarzałeś wielokrotnie, przed którym mocno się rozgrzałeś, a po – równie wybitnie rozciągnąłeś. A tu nagle… ból. Dajmy na to ból w okolicach kolana. Niby nie w środku, ale też nie z tyłu. Z boku również nie boli. Sprawdzę z drugiej strony – cisza. Ale zaraz! Jak prostuję nogę, to coś czuję! Ale gdzie? Niby rzeczywiście w dole podkolanowym. Ale zaraz… czy nie boli mnie udo, a to tak tylko promieniuje na dół? A może to pośladek? Czy to boli mnie zad?

Hilfe!

Bitte :(

Biegając odkryłem, że sama okolica kolana może boleć w 6472 niepowtarzalnych miejscach. A przecież pozostały jeszcze stopy, uda i inne, równie fajne rejony! Do wyboru, do koloru!

Bezpłatna porada dr Etkera: „Przed każdym biegiem (choćby tym najkrótszym!) zwróć baczną uwagę na rozgrzewkę. Prawidłowo przeprowadzona rozgrzewka zmniejsza ryzyko wystąpienia kontuzji. Dodatkowo, po każdym biegu staraj się dobrze rozciągnąć. Zwiększaj tygodniowy kilometraż i dystans długich wybiegań nie więcej niż o 10% tygodniowo. W trakcie biegu nie szarżuj! Od tego są automaty!”.

 

6. Geekowska terminologia.

Pamiętam jak jadąc na zlot fanów Radiohead w Katowicach [Byłem współorganizatorem. Pojawiło się ok. 8 osób ;) ], rozmawiałem w autobusie ze znajomym o bieganiu. W pewnym momencie z jego ust padły słowa: supinacja i nadpronacja. „Że co?!? Ty mi grozisz?” Przez chwilę myślałem, że naprawdę ma coś do mnie! O tej części rozmowy zapomniałem na lata. Sądziłem, że te 2 wyrazy są mi niepotrzebne do dostatniego życia. Czy pisałem już gdzieś, że się myliłem w swoim osądzie? Zrobiłem to ponownie….

Bieganie rozpocząłem w butach przeznaczonych dla stopy neutralnej. Skończyłem dla nieco innej. Co się okazało? Nadpronuję, kostka ucieka do środka i bez wsparcia zaczynają mnie boleć piszczele po wewnętrznej stronie nóg.

pronation_table

Po latach wróciłem myślami do w/w rozmowy w autobusie. Jakie to życie jest nieprzewidywalne! Teraz już wiem co to Shin Splints, ITBS, nadpronacja, supinacja czy RICE. Czym się różną rytmy od przebieżek i interwałów!

Wniosek rejestracyjny do programu „1 z 10-ciu” już wysłany!

Bezpłatna porada dr Etkera: „Wiedzy nigdy za wiele. Nowych, fachowych pojęć – również. Znając trudne słowa możesz śmiało brylować na dancingu, bądź innej imprezie okolicznościowej”.