ENDO_MARZEC 2016

Minął marzec. Czas mu się przyjrzeć/przyglądnąć.

1. Kilometraż.

W marcu przebiegłem 137 km, a więc niewiele więcej niż w lutym. Nie chcę się zasłaniać świeżo zmienionymi pieluchami i wstawianiem skoro świt, ale chyba coś w tym jest. Na treningi mam zdecydowanie mniej czasu. Pojawiły się zupełnie inne – gugoczące priorytety ;)

marzec_stats

Od początku roku sytuacja przedstawia się następująco:

styczen-marzec

2. Starty.

W marcu wziąłem udział w 2 biegach masowych: w Biegu Wiosny na 10 km w Chorzowie, a tydzień później w Półmaratonie dookoła Jeziora Żywieckiego.

DSC_3540

Dycha poszła mi nadzwyczaj dobrze, choć cierpiałem jak zawsze. Po raz drugi w życiu udało mi się złamać 40 min i jeżeli tak sobie tutaj mogę przy wszystkich pogdybać, to… gdybym 2 razy nie przeszedł do szybkiego marszu, może udałoby się zejść  poniżej 39 min.

DSC_3642

W Żywcu było genialnie. Ten bieg również zaliczam do udanych. Co prawda kilka razu musiałem przejść w tryb Nordic Walking, ale tam gdzie mogłem, zbiegałem poniżej 4 min na km i czerpałem z tego faktu niesamowitą frajdę.

3. Puk Puk Tymonku!

Tak się niestety złożyło, że przyjaciele mojej rodziny odkryli, iż z jednym okiem ich synka Tymona, jest coś nie tak. Ziścił się jeden z czarnych scenariuszy. Okazało się że Tymon ma siatkówczaka. Rozpoczęła się walka o zbiórkę środków finansowych. Łącznie do zebrania jest 1.400.000,00 zł.

tymon

Jak dla mnie jest to kwota wprost niewyobrażalna. Ale wiecie co? Jeszcze 4 lata temu niewyobrażalne było przebiegnięcie przeze mnie maratonu. W kwietniu przebiegnę ten dystans już po raz dziesiąty. Nie chodzi nawet o to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Bardziej o fakt, że część, choć wydają się takimi być, wcale nimi nie są. Wierzę, że tak samo będzie z okiełznaniem w/w kwoty; że dzięki pomocy wielu ludzi, wkrótce uda się ją zebrać i wszystko się ułoży.

Nadszedł czas na kilka klików:
Stworzyłem specjalną stronę -> click!
Tutaj znajdziecie taką oficjalną -> click!
Tymon ma też konto na FaceBooku -> click!
A jakbyście chcieli pomóc, to proszę bardzo -> click!

12439424_578463455649562_919109311077929004_n

2 kwietnia wziąłem udział w Biegu Wiosny, który rozgrywany jest w Siemianowicach Śląskich. Wyjątkowo to nie podium było najważniejsze. Zbieraliśmy środki finansowe na Tymona. Zdjęcie z mikrofonem TVP Katowice jest właśnie z tego dnia.

4. „K” jak kontuzja.

Jakiś czas temu podkreślałem, że u mnie wszystko ok. Biegam coraz szybciej. Nic mnie nie boli i nigdzie mi się nie spuchło. Wszystko zmieniło się po weekendzie 26-27 marca, który spędziłem w Kłobucku. Skoro Kłobuck, to i znajoma trasa, o której pisałem Wam -> tutaj.

klob2

W sobotę zrobiłem tam 15 km w średnim tempie  4:26 min/km, a dzień później 25 km w średnim tempie 4:46 min/km. No i się porobiło.

klob1

Po przybiegnięciu do domu poczułem ból w rozcięgnie podeszwowym w prawej stopie. Tak niby w środku, ale bardziej koło pięty. Od tego czasu minęło już kilkanaście dni, a z nogą niestety nie jest jeszcze w porządku. Roluję ją i masuję. Ból jakby mniejszy, ale nadal go czuję. Na całe szczęście za kilka dni odwiedzę Centrum Synergia w Chorzowie, o którym pisałem Wam -> tutaj. Rewelacyjne miejsce dla wszystkich spragnionych szybkiej i celnej diagnozy, a także znakomitej i fachowej pomocy. Mam nadzieję, że szybko postawią mnie na nogi i kwietniowe życiówki nie będą zagrożone.

[zdj. obrazka głównego do niniejszego tekstu: UM Siemianowice Śląskie]