Endo_listopad 2016

Święta za pasem, a tu listopad jeszcze nie podsumowany. Wstyd i hańba mi!
Przed Wami skrót najważniejszych wydarzeń.

1. Kilometraż.

W listopadzie przebiegłem dokładnie 120 km. Po październiku, w którym biegania było jak na lekarstwo, postanowiłem wreszcie wrócić do utartego schematu: 3 treningi w tygodniu. Ni mniej, ni więcej.

listopad_endomondoJak dla mnie jest to optymalne rozwiązanie. Zbytnio nie zaburza miru domowego, a słodyczy można jeść tyle co zawsze. Część wybiega się w trakcie niedzielnej dwudziestki. Resztę w trakcie szybkie dychy.

listopad_2016_endNowością jest dla mnie pora treningu – tego w środku tygodnia. Przedtem robiłem go przed pracą, w okolicy godz. 6:00. Teraz buty zakładam dopiero po godz. 20:00. Na początku wydawało mi się, że ciężko będzie mi się przestawić. Okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Pokonywanie miasta skrytego w ciemnościach i przy odrobinie dobrej muzyki (o niej będzie później) może mieć swój urok, który rekompensuje późną godzinę treningu.

2. Starty.

Start był tylko jeden. 6 listopada wziąłem udział w III Biegu Dwóch Szybów.

dsc_6898To był pierwszy kros w moim życiu i mam nadzieję, że nie ostatni. Na metę dobiegłem na 18 miejscu w klasyfikacji OPEN. Do tego czasu pokonałem kilka nasypów kolejowych, tonę błota i znoszony damski stanik, który znalazłem na środku ulicy. Cóż, życie.

3. „Odkryj w tym tygodniu”.

Dawno nie odkryłem nic tak dobrego jak playlistę Spotify pt: „Odkryj w tym tygodniu”. Serio!

Co w niej takiego ciekawego? Co tydzień, w poniedziałek zmienia się playlista, która składa się z 30 utworów. Jak dla mnie jest to muzyka po prostu stworzona do biegania. Mieszkanka różnych stylów i kawałków, które próżno szukać w popularnych rozgłośniach radiowych. Kapele, o których istnieniu nie miałem bladego pojęcia, a dzięki cotygodniowej dawce nowych utworów, udało mi się je namierzyć.

Ze Spotify starałem się biegać już kilka miesięcy temu. Sądziłem, że specjalne playlisty, które dostosowują muzykę do danego tempa, będą dobrym rozwiązaniem. Okazało się jednak, że utwory są niejednokrotnie bardzo słabe. Człowiek wtedy biegnie i marzy o następnym utworze, a przecież nie o to w tym chodzi.

Jestem ciekawy czy Wam również przypadnie do gustu w/w playlista.

4. Przeprowadzka.

Ostatni weekend listopada upłynął pod znakiem przeprowadzki. Cały swój posag przewiozłem w większości Skodą Octavią. W wersji hatchback to chyba jedno z najpojemniejszych samochodów świata. Po złożeniu siedzeń można np. zmieścić złożoną komodę IKEA Malm z 5 rzędami szuflad. O taką:

malm-komoda-szuflad__0393752_pe562558_s4Po kilku dniach wnoszenia, rozkładania, zawożenia, przenoszenia, układania i pakowania udało mi się wreszcie pójść na trening. Do Parku Śląskiego mam teraz bliżej o całe 2 km. No i jest winda.

Nic, ja się zbieram, bo za kilka dni trzeba będzie podsumować grudzień.
Do następnego!

  • Zdrowia Ci życzę i miłego biegania :)
    A komodę przystrzel do ściany, bo przy wysuniętych górnych szufladach może mieć tendencję do przechylania się do przodu ;)

    • Zdrowia biorę nawet w nadmiarze!
      Przeziębienie trwa już ponad 2 tygodnie. Mam nadzieję, że pod koniec roku musiałem po prostu wyrobić normę. Za zdrowy byłem ;)
      O komodzie słyszałem, że ponoć na tendencje do zabijania dzieci :/ Będę to musiał przytwierdzić na tzw. amen.

      • Tam powinny być takie skuteczne paski do przytwierdzania ;) a nie to po prostu przystrzel. Na amen!
        Mnie też wirus trzymał 2 tygodnie, walcz dzielnie i zdrowia w nowym roku :)