VI Tyski Półmaraton – 03.09.2017 r.

Ulica Sikorskiego trwała w nieskończoność. To były tylko (albo aż!) 2 kilometry. Obfitowały jednak w kilka podbiegów, które jeszcze bardziej mnie dobiły. Najgorsze było jednak przede mną.

DSC_4221 Tadeusz Skwarczyński[zdj. Tadeusz Skwarczyński]

Po 20-stym km pojawił się skręt w prawo, a tam ok. 200 m podbieg. Chwyciłem wózek oburącz, zacisnąłem zęby i rozpocząłem ślamazarne wdrapywanie na jego szczyt. Tętno pokazało wynik -> 192 unm. Na jego szczycie przystanąłem. Wziąłem łyk wody, obróciłem się za siebie. Nie widziałem tam Krzysztofa. Podbiegłem do dwójki dzieci, które stały przy drodze i przybiłem im po piątce. Wtedy już wiedziałem, że mam podium. Mogłem wreszcie odetchnąć.

IMG-20170905-WA0005Dwa zakręty w prawo i przed oczami wyrosła mi długa prosta do mety. To był chyba jeden z najbardziej emocjonujących odcinków, które w życiu pokonałem.

11km_tychyPamiętam, że zacząłem podburzać publiczność, aby przyjęła nas jeszcze większymi oklaskami. Przyspieszyłem do jakiejś zawrotnej prędkości. Ostatnie kilkanaście metrów pokonałem w tempie: 2:58 min/km (!!!).

Po minięciu mety podniosłem rękę w geście tryumfu. Dostaliśmy poduszkę i po medalu. Schyliłem się i mocno ucałowałem Magdę. Bez niej by tego nie było.

Schowek01dWynik: 1:31:41

Podszedłem do Damiana i spytałem jak mu poszło. Okazało się, że odcinek leśny bardzo go zmęczył. Dodatkowo rano brał jeszcze udział w Katowice Business Run. Na 17-tym km wyprzedził go Michał, który prowadzenia nie oddał już do samego końca. 6 minut po mnie na metę wbiegł Krzysztof, z którym też chwilę pogadałem. 6 minut – tylko tyle dzieliło mnie od utraty 3 pozycji.

Tak prezentują się wyniki naszej klasyfikacji:

wynik_tyskip
Weszliśmy do hali, gdzie za 1,5 h miała nastąpić dekoracja. Warto było poczekać. Kilkanaście minut po 16:00 zostaliśmy wyczytani. Wziąłem Magdę na ręce i stanąłem na podium. Trudno opisać co wtedy czułem. Było niesamowicie!

20170903_161622Dostałem statuetkę i „Sztukę uwodzenia” Danuty Skwarczyńskiej. Krótkie pozowanie dla fotoreporterów i mogliśmy wrócić do przyjaciół, o których się zatrzymaliśmy.

Czy miałem szansę na wyższe miejsce na podium? Moim zdaniem nie było takiej możliwości. Zarówno Damian jak i Michał są poza moim zasięgiem. Obydwaj swoje maratońskie życiówki mają poniżej 3 h. Pierwszy wbiegł na metę w czasie 1:28:07, a drugi w 1:29:26. Wyniki są zbliżone do mojej życiówki, którą zrobiłem bez wózka.

20170903_191228 20170903_191234 20170903_191239

Ze swojego czasu jestem cholernie zadowolony. 1:31:41 z 25 kg obciążeniem, po mniejszych lub większych podbiegach? Niektóre kilometry poniżej 4 min/km? W życiu bym się o to nie posądzał. Tego dnia dałem z siebie wszystko. Serio! Nie było momentu, w którym bym odpuścił. Gdybym wtedy tego nie zrobił, to druga szansa mogłaby się pojawić dopiero za rok.

Ciekawie biegło mi się wśród tak oczywistej klasyfikacji. W trakcie normalnego biegu ciężko oszacować kto np. znajduje się w mojej grupie wiekowej. Kto jest twoim konkurentem w drodze na podium, a kto niekoniecznie. A tak wszystko było widać jak na dłoni. Można by rzecz, że w zasadzie były to 2 osobne biegi. Na biegaczy nie zwracałem uwagi. Liczyła się konkurencja i podium, które jakiś czas temu sobie wymarzyłem. Nie ukrywam, że było mi bardzo miło gdy biegacze dopingowali mnie w trakcie pytając skąd biorę siły i gdzie mam przycisk do trybu turbo. To podnosiło na duchu.

20170903_140639Jak oceniam półmaraton?

W samych superlatywach. Komunikacja na kanałach społecznościowych była prowadzona wzorowo. Wszystko dopięto na ostatni guzik. Multimedialna mapa biegu + film z trasy. Sporo nagród do rozlosowania wśród wszystkich startujących. Dużo wody na punktach, ciekawie zaprojektowana koszulka, chusta i medal. Naprawdę, nie mam się do czego przyczepić. Widać, że bieg organizowany jest przez pasjonatów, a takie biegi są przecież najlepsze.

20170903_144130W Tychach postaram się wystartować za rok.
Mam nadzieję, że będzie równie emocjonująco.

  • Rodzinka Biega

    Super relacja! Gratulujemy wytrwałości i sukcesu ;)
    Pozdrawiamy, Rodzinka Biega