Relacja – Mattoni Karlovy Vary Half Marathon 2018 – 19.05.2018 r.

Co jest najlepsze w bieganiu? Życiówki? Medale? Ładny wzór na koszulce dołączonej do pakietu startowego? W moim przypadku są to podróże. Start w nowym miejscu jest idealnym pretekstem do tego, aby je sobie dokładnie zwiedzić. Nie inaczej było w trakcie kolejnego biegu zorganizowanego przez RunCzech. Tym razem padło na półmaraton w Karlowych Warach – światowej sławy uzdrowisku o zachwycającej architekturze i… ograniczonej liczbie miejsc parkingowych, o czym wkrótce miałem się przekonać. Na swoim koncie mam już blisko sto startów. W tak ładnym miejscu jednak chyba jeszcze się nie pojawiłem.

20180518_165620To była jedna z tych rodzinnych wycieczek, na której do bagażnika pakujesz tonę książek i zabawek, a jeżeli zostanie jeszcze trochę miejsca, to wolne miejsce zapełniasz swoimi rzeczami. Oczywiście w wersji minimum: szczoteczka i pasta do zębów. Na Śląsku od kilku dni padało. Podobnie miało być w Karlowych Warach. W perspektywie miałem więc bieg w deszczu, nici ze zwiedzania, a także zabawy z Magdą na niewielkiej przestrzeni. O dziwo nic z tych rzeczy się nie wydarzyło, a na miejscu nie spadła na nas ani jedna kropla deszczu.20180518_180721

Do stolicy Kraju Karlowawskiego ruszyliśmy w przeddzień biegu. Czekała nas blisko 600 km podróż, która na szczęście minęła bez większych przeszkód. Nasze mieszkanie znajdowało się w samym centrum miasta. Sen z powiek spędzało mi – wspomniane już – znalezienie odpowiedniego miejsca parkingowego. Wcześniej zrobiłem mały rekonesans i wyszło na to, że wszelkie okoliczne ulice albo wymagały posiadania specjalnego pozwolenia, albo ograniczały parkowanie jedynie do 4 h. Po chwili udało mi się namierzyć niewielki parking miejski. Zawartość bagażnika przetransportowałem schodami na trzecie piętro i ledwo żywy byłem gotowy, aby zaatakować Expo.

Biuro zawodów usytuowano w recepcji Centrum Kongresowego hotelu Thermal. To właśnie tam odbywa m.in. prestiżowy Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Karlowych Warach.

20180518_162421Do hotelu dotarłem jednym z głównych deptaków. Z każdym krokiem byłem coraz bardziej oczarowany architekturą tego miasta. Urokliwe, kolorowe kamienice, fontanny i skwery. Na niebie ani jednej chmury. Było idealnie.

20180518_151521 20180518_151747 20180518_151949

Minąłem rzekę Teplá i stanąłem przed hotelem. Zdziwiło mnie to, że przed wejściem znajdowało się tylko jedno stoisko. Jeżeli ktoś chciał się zaopatrzyć w żele energetyczne bądź jakieś biegowe akcesoria, mógł się nieco zaskoczyć.

20180518_153602

Po wejściu do środka od razu udałem się po odbiór numeru. W zasadzie nic innego nie dało się tam zrobić. Niewielka sala i kilka stołów.

20180518_152801 20180518_153411 20180518_153230

Przy jednym z nich odebrałem swój pakiet. Co w nim znalazłem?

20180519_075528Numer startowy, okolicznościową torbę i worek na depozyt, a także mapę trasy biegu i ulotkę.

20180518_153025Poprosiłem o zdjęcie na ściance i od razu udałem się do Eweliny i Magdy.

20180519_110531Nadszedł czas na zwiedzanie.

  • Tobie to też powinni przydzielać złote odznaki i plakietki za relacje :)
    Super!