Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Teksty»Poradnia dr Etkera – odc. 4.

    Poradnia dr Etkera – odc. 4.

    0
    By Marek on 8 grudnia 2014 Teksty

    Rozpoczynacie przygodę z bieganiem? Zamierzacie ją zakończyć w następny wtorek? Wiadomo, bieganie jest super spoko. Przedłuża nasz żywot, wspomaga libido i w ogóle! Same plusy, zero wad. Czy aby na pewno?

    Poniżej znajdziecie listę rzeczy, o które z chęcią byście się spytali, ale boicie się o nich nawet pomyśleć. Każdy punkt okraszony jest fachowym komentarzem dr Etkera – wyznawcy i wieloletniego miłośnika biegania.

    Dzisiaj czwarta z pięciu części. Tym razem o odzieży wierzchniej i pokorze.
    Kolejne pojawią się niebawem.


    7. Odzież wierzchnia

    Przed rozpoczęciem biegania, w mojej szafie łatwiej było spotkać tkaniny z wełny, bawełny, bądź innego – równie naturalnego materiału. A teraz? Technologia wprost wylewa się z szuflad. Koszulki techniczne z dużą domieszką poliestru i technologicznego żargonu „dry to”, „dry tamto”. Skarpety z jonami srebra i bluzy z mikrocyrkulacją powietrza, które dają +10 do szybkości, +21 do wysychalności i niestety -56 do nieprzyjemnej wonności.

    koszulkaPrawda jest jednak taka, że w bawełnie raczej daleko się nie zabiegnie. W syntetyku pełną gębą jest jednak znacznie lepiej. A jak syntetyk ma fajny krój i modne logo? Wtedy to już jest pyszna zabawa!

    Bezpłatna porada dr Etkera: „W wielu pakietach startowych można znaleźć koszulki techniczne, które śmiało mogą posłużyć do codziennych treningów. Technologia użyta w tego typu odzieży jest bardziej przyjazna dla skóry, aniżeli bawełniany tiszert, który dłużej schnie. Niestety, odzież techniczna pachnie miało atrakcyjnie, nieestetycznie, a czasem nawet – szpetnie. Coś za coś”.

    8. Pokora.

    Co najlepiej uczy pokory? Wydaje mi się, że dla biegacza jedną z takich rzeczy jest… kontuzja. Czasami człowiek przeholuje. Zapewne każdy z Was już to kiedyś zrobił. Organizm krzyczy „niet!” podając Wam np. wysoki puls, bądź pobolewając w jakimś miejscu. „Przecież to się rozbiega, co nie?!?” – nic bardziej mylnego. Nie ma czegoś takiego jak rozbieganie bólu. To, że go przez chwilę nie czujecie, nie znaczy, że się tam na Was nie czai zaraz po biegu.

    kontJak już zbagatelizujecie wszystkie sygnały (np. taki, że lepiej zrobić sobie wolne, niż przeprowadzić 30-km trening z narastającą prędkością), pojawia się przymusowe biegowe L4 w postaci kontuzji. Dobrze jeżeli trwa 3 dni. Gorzej – jeżeli dłużej. Gdy ból nie ustępuje, trzeba zrobić sobie dłuższą przerwę. Dajmy na to, że trwa ona 3 tygodnie i to jeszcze na miesiąc przed ważnym startem. Żal.pl i .ru jednocześnie!

    Życie…

    No nic, mnie już ono wielokrotnie nauczyło, że lepiej spasować niż przedobrzyć. Widok biegaczy w szczycie sezonu, gdy człowiek ledwo chodzi, to nic przyjemnego. Dlatego pokora, pokora i jeszcze raz pokora! Super się Wam biegnie, ale zgodnie z planem macie zrobić dzisiaj tylko 10 km? Zróbcie tylko 10 km i ani centymetra więcej!

    Bezpłatna porada dr Etkera: „Jak powiada Wikipedia: > Pokora to cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, nie wywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami <. I tego się proszę trzymajmy. Dzięki!”

    dr etker
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    Gdzie byłem, gdy mnie nie było? – vol. 2

    Gdzie byłem, gdy mnie nie było? – vol. 1

    10. urodziny DrogadoTokio.pl

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    15 godzin temu
    Marek - drogadotokio.pl

    @obserwujący wybaczcie, ale będzie trochę długo 🤷‍♂️

    Choć może na poniższym zdjęciu wcale tego nie widać, to uwierzcie, że w środku cały aż chodzę 💃 🕺

    Od niedzielnego Silesia Marathon zalewa mnie niewyobrażalna fala pozytywnych komentarzy, na którą w ogóle nie byłem przygotowany.

    Kilka dni przed maratonem odezwał się do mnie Marcin, który spytał czy będę stał, tam gdzie zawsze, a więc w okolicy 37. km. Odpowiedziałem, że chyba nie dam rady się pojawić, więc swoje miejsce z chęcią mu odstąpię.

    W niedzielę zrobiłem 19 km mijając część z Was pod stadionem. Wracając do mieszkania stwierdziłem, że nie ma bata -> muszę się pojawić!

    W ramach testu stroju na imprezę Halloween, przywdziałem szaty kardynała, ubrałem medal Majora i doczepiłem się do Marcina, jego synka Tymka i kilkuosobowej ekipy.

    Przez kolejne 3,5 godziny robiłem co mogłem, aby nieco ułatwić Wam pokonanie podbiegu, który jest creme de la creme Silesia Marathonu.

    Przez te 3,5 godziny czułem niesamowitą radość i satysfakcję.
    Byłem cholernie dumny z każdej/z każdego z Was, kto - może właśnie za sprawą naszego punktu z dopingiem - postanowił przerwać marsz i z powrotem wrócić do biegu.

    I to nie ja tu jestem jakimś bohaterem,
    a Wy <3

    Nic.

    Idę dalej odświeżać skrzynkę pocztową, bo po odrzuceniu na maratony w Londynie, Berlinie, Tokio i Osace, czas na odmowę z Copenhagen Half Marathon 🙃

    I druga sprawa - muszę skrócić swoją liturgiczną szatę, bo skoro potykam się o nią będąc w wysokich carbonach, to co to będzie jak ubiorę do nich klasyczne, czarne trzewiki?

    W moim wieku mógłbym z powrotem na cito wrócić do Rept 🥸

    Dobry wieczór! 🎩
    ... Więcej...Mniej...

    @obserwujący wybaczcie, ale będzie trochę długo  🤷‍♂️

Choć może na poniższym zdjęciu wcale tego nie widać, to uwierzcie, że w środku cały aż chodzę 💃 🕺

Od niedzielnego Silesia Marathon zalewa mnie niewyobrażalna fala pozytywnych komentarzy, na którą w ogóle nie byłem przygotowany.

Kilka dni przed maratonem odezwał się do mnie Marcin, który spytał czy będę stał, tam gdzie zawsze, a więc w okolicy 37. km. Odpowiedziałem, że chyba nie dam rady się pojawić, więc swoje miejsce z chęcią mu odstąpię.

W niedzielę zrobiłem 19 km mijając część z Was pod stadionem. Wracając do mieszkania stwierdziłem, że nie ma bata -> muszę się pojawić!

W ramach testu stroju na imprezę Halloween, przywdziałem szaty kardynała, ubrałem medal Majora i doczepiłem się do Marcina, jego synka Tymka i kilkuosobowej ekipy.

Przez kolejne 3,5 godziny robiłem co mogłem, aby nieco ułatwić Wam pokonanie podbiegu, który jest creme de la creme Silesia Marathonu.

Przez te 3,5 godziny czułem niesamowitą radość i satysfakcję.
Byłem cholernie dumny z każdej/z każdego z Was, kto - może właśnie za sprawą naszego punktu z dopingiem - postanowił przerwać marsz i z powrotem wrócić do biegu.

I to nie ja tu jestem jakimś bohaterem, 
a Wy
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 64
    • Shares: 0
    • Comments: 17

    Skomentuj na FB

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale ja mierząc się z podbiegiem widziałam szanownego ekscelencję wysoko unoszącego jakiegoś doodla w powietrze… I myślę sobie… chyba mam halucynacje… Zbiegło się to z momentem, w którym moje myśli kotłowały i zastanawiałam się czy może nie odpuścić, choć chwilkę się przespacerować. Ale dałam radę!! Biegłam dalej. Dziś opowiadam te historię mężowi:) mówię, że jakiś świr w biskupich szatach stał z piesełem i kibicował:) Pokazuje zdjęcie, a Adam mówi… no tak Marek…:) pozdrawiamy!!! P.s. to był mój pierwszy półmaraton… może nie ostatni;)??

    Bóg zapłać

    Na Cracovia Maraton był prawdziwy ksiądz , s taktycznym dla mnie punkcie ..;)

    Jego Zacna Eminencjo ! Jest Eminencja nie do podrobienia 😁

    Jej.. pozdrawiam👋Tak- doping pomógł, to był etap, że nadawałam się do "ostatniego namaszczenia", ale ozdrowiałam i dobiegłam do celu- dziękuję - czasem tak niewiele, a pomaga- uśmiech i poczucie humoru potrafią zdziałać cuda- pozdrawiam - pątniczka Silesia maraton 🤣

    Wasz doping dodał skrzydeł ! Dzięki 🙏

    Super pomysł

    A ja mówię widzę kapłana .. to już jest koniec 😜😂

    Pobiłeś rekord wiernych biegaczy na niedzielnej ceremonii biegowej 🙂

    Do tej pory Cie nie znałam ani "majora"... i uwaga serio myślałam że jakiś kościelny kozak z siemianowic pofatygował się na trasę 😅🙈 i chyba stąd ten znak krzyża w kryzysie 🤣

    Ojcze Marco, liczę na Twoje błogosławieństwo, kiedy będę mierzył się z zamiarem łamania 4 h na tej trasie - dam znać tydzień wcześniej... Może za rok, może za dwa 😉

    Dzięki za doping! Działał! 💪💪

    Ja również dziękuję za piątkę🙌w tamtej okolicy miałam chyba największy kryzys 🙈

    Nie wiem co się działo w moim umyśle walcząc o życiówkę na podbiegu do wieży telewizyjnej, ale byłem przekonany, że ten strój to… Kimono 😅👘 Dzięki za piątkę!🙌

    Poczułam presję i chwilę po minięciu Ekscelencji ruszyłam z powrotem do biegu 🤟Zastanawiałam się, czy ja dobrze widzę 😀

    Bosko😁 Cię było spotkać!Dzięki za dodanie siły!

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.