Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Relacje»IV Parkowe Hercklekoty – 24.02.2018 r.

    IV Parkowe Hercklekoty – 24.02.2018 r.

    0
    By Marek on 28 lutego 2018 Relacje

    Nic nie trwa wiecznie. Hurraoptymizm zaczął nieco przygasać. Przebiegliśmy pod wiaduktem i szerokim łukiem zaczęliśmy okrążać jeden ze stawów. Trzeci kilometr -> 4:04 min. Każdy kolejny był już wolniejszy. O tempie poniżej 4 min/km mogłem tylko pomarzyć.

    Nie bez powodu bieg ma w nazwie „Hercklekoty”. Moje serce pracowało na granicy wytrzymałości. Tętno oscylowało w okolicy 194 unm, a przede mną było jeszcze kilka podbiegów. Czwarty kilometr trwał dokładnie 4 min i 9 sek.

    hrm_hercklekoty

    No właśnie… podbiegi.
    Nie znałem trasy, więc nie wiedziałem też czego się spodziewać. To co wyrosło mi na ok. 4,6 km przerosło moje najśmielsze  oczekiwania. W kadrze pojawił się krótki i stromy podbieg. Zwolniłem i mnie zatkało.
    Dosłownie.

    28616735_690021901121868_3718158201885628496_o[zdj. Walusza Fotografia]

    Serce, które uderzało co sił w zastawkach, nie było w stanie dać z siebie więcej. Musiałem zmniejszyć obroty i przez kilkanaście metrów poruszałem się w okolicy 5 min/km. Wtedy wyprzedził mnie jeden z biegaczy. Odprowadziłem go wzrokiem i skupiłem się na tym, aby wrócić do gry. Garmin poinformował mnie, że właśnie przekroczyłem 5-ty km. Ten był zdecydowanie najwolniejszy ze wszystkich -> 4:37 min.

    herc_mapa

    Powoli zacząłem się rozpędzać. Serce waliło jak szalone dobijając do 195 unm. Choć momentami było z górki i powinno być mi lżej, wcale tego nie odczuwałem. W trakcie następnego kilometra udało mi się nieco nadgonić. Zrobiłem go w 4:13 min.

    Przed ostatnim zakrętem dałem się wyprzedzić kolejnemu biegaczowi. Spojrzałem za siebie, czy w kolejce nie ustawili się następni. Na całe szczęście nikogo więcej nie widziałem.

    zdjaa1[zdj. Agencja Reklamy FIVE]

    Z powrotem znalazłem się na tej śliskiej prostej. Tym razem prowadziła mnie do mety.

    Zacisnąłem zęby, domknąłem powieki i wykrzywiłem twarz. Już za kilka chwil miało być po wszystkim.

    28166316_1796251673801075_6299871211187233762_n[zdj. Tomasz Skwarek]

    Metę przekroczyłem po 28 min i 12 sek.

    Od razu zgiąłem się w pół i upadłem na kolana. Chwilę trwało, zanim do siebie doszedłem.

    Odebrałem medal, podziękowałem Markowi za znakomitą organizację i szybko ewakuowałem się do samochodu. Marzyłem o swojej kurtce, gorącym 3-godzinnym prysznicu i ciepłej herbacie.20180224_103335

    W klasyfikacji OPEN zająłem 11 miejsce na 647 biegaczy, którzy zdecydowali się na wariant 7 km. Średnie tempo wyniosło 4:07 min/km.

    Początkowo czułem pewien niedosyt. Liczyłem na to, że średnie tempo wyniesie poniżej 4 min/km. Przecież to był pierwszy start w tym roku. Miała być petarda ze średnią, która rozpoczynała się od „3”. Z tym, że biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne, a także kilka garbów, które powyskakiwały na trasie – chyba nie było tak tragicznie. Nie trenuję żadnych szybszych jednostek. Nie mam więc bazy do bardzo szybkiego biegania. Koniec końców – jestem (chyba) zadowolony z wyniku 😉20180224_103619

    Jak oceniam Hercklekoty?

    Nie mam co do nich żadnych, nawet najmniejszych zastrzeżeń. Duży plus za możliwość odbioru pakietu w przeddzień biegu, a także skorzystania z depozytu. Trasa była bardzo dobrze oznaczona. Miasteczko namiotowe dobrze zaopatrzone, a wolontariusze uśmiechnięci i super pomocni. Fajnie, że zorganizowano także bieg dla dzieci.

    20180224_085439

    Po przekroczeniu mety otrzymałem wodę inapój izotoniczny. Wiem, że rozdawano także pikantną marchewkową zupę, a także sałatki. Niestety nie miałem okazji ich spróbować. Od razu po otrzymaniu medalu pobiegłem do samochodu. Ogrzewanie włączyłem na maksa i udałem się do domu.

    Żałuję  jednego; że na udział w biegu organizowanym przez MK Team zdecydowałem się tak późno.
    Jeżeli tylko pojawi się kolejna możliwość, to na pewno z niej skorzystam.

    [zdj. główne do tekstu: Walusza Fotografia]

    1 2
    7 km IV Parkowe Hercklekoty katowice mk team zimno
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    14 Tyski Półmaraton – 05.09.2026 r.

    2026 Analog Devices Cork City Marathon – 31.05.2026

    Siemianowicka Piwna Mila 2025 – 11.10.2025 r.

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    2 dni temu
    Marek - drogadotokio.pl

    Misja na Silesia Marathon wykonana 🫡

    Dziękuję za Waszą obecność 🙏

    Warto bylo szaleć tak,
    bo wygrałem psa 👌
    ... Więcej...Mniej...

    Misja na Silesia Marathon wykonana 🫡

Dziękuję za Waszą obecność 🙏

Warto bylo szaleć tak,
bo wygrałem psa 👌
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 201
    • Shares: 1
    • Comments: 40

    Skomentuj na FB

    Tomek Wybraniec wiedział gdzie biec ;p

    Dziękuję za przybicie 5 mocy 🤚😀 na tym trudnym odcinku biegu 🙂 od razu biegło się jakby lżej 😁😁😁

    Dodałeś sił 💪🏻

    Najlepszy motywator na trasie 🥰

    Ucałowałem pierscień i prawie rozdeptałem pieska

    Widziałem 👍🏻

    Jak to sie stalo ze Cię nie widziałam na tym podbiegu męki biegacza 🤔.... szacun za Majorsa 💪🏻 🤩

    Tu już byłam pewna, że koniec jest bliski 😜

    Nikt się nie spodziewa Hiszpańskiej Inkwizycji!

    Amen

    Mvp! Ksiądz też

    Widziałam, mijałam, "kazania" wysłuchałam 😆

    Pamiętam Cię ,dzięki za słowa wsparcia 🫣😀😀😀😀

    Idealne spotkanie przed "Golgotą Telewizyjnej"

    Ten biskup na Silesii to chyba nie biegł dla sportu… 😂 Uciekał przed księżmi z Dąbrowy, bo podobno jeden z nich miał już dość imprez 😀

    To było ostatnie namaszczenie 🤣🤣🤣

    Haha widziałam na trasie pod koniec :)Piękny medal rzucił się w oczy szacun!

    Mijałyśmy 🤪

    Ożesz ty - chyba się nawrócę i ponownie ochrzczę 😂

    "TO NIE BYŁO ŚMIESZNE!"

    Ooo padreeee

    Biegałem - Widziałem- i się uśmiechałem😇

    Do ostatniego namaszczenia - jak znalazł ✨

    Dzięki ojcze za doping 📣🙏🏼👏🏻

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.