Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Tokyo Marathon - 2015»Przesyłka z Japonii – dokumenty z Tokyo Marathon 2015

    Przesyłka z Japonii – dokumenty z Tokyo Marathon 2015

    2
    By Marek on 28 stycznia 2015 Tokyo Marathon - 2015

    W piątek otrzymałem maila, że dzień wcześniej wysłano do mnie pocztą dokumenty, dzięki którym będę mógł odebrać pakiet startowy. Powiem szczerze, że nieco mnie to zdziwiło. List z Japonii? A nie lepiej wysłać je mailem? Po 5 dniach przesyłka znalazła się w mojej skrzynce. Widziałem już wiele unboxingów telefonów komórkowych, sokowirówek i opiekaczy do chleba. Unboxingu dokumentów jeszcze chyba nie było. Czas więc to nadrobić…

    1. Koperta.

    Koperta jak koperta. Jest okno na dane adresata. Na dole w ramce „Important Information”. Tyle w temacie.

    jap16Otwieramy, a tam voilà! Papiery, ulotki i jeszcze kilka egzemplarzy makulatury.

    jap1

    2. Zawartość.

    Najważniejsza sprawa: „Number Card Confirmation”. Nadano mi numer E81247 (litera „E” symbolizuje blok startowy, z którego wystartuję). To dzięki tej kartce będę mógł odebrać pakiet startowy. Najważniejszy dokument po paszporcie.

    jap15Oprócz tego dodatkowa informacja w jakich dniach i godzinach czynne są maratońskie targi expo; o tym, że warto pobiec zdrowym, a także wiadomość, że wkrótce na stronie organizatora pojawi się folder w pedeefie.

    jap14 jap12 jap13

    3. „Zniżka” na zdjęcia + raport z biegu.

    Kolejne 2 kartki. Pierwsza to „zniżka” na zdjęcia zrobione w trakcie maratonu. Dzięki tajnemu haśle „2015”, za zdjęcia ze swoją podobizną, będę mógł zapłacić „jedyne” 21,600 JPY. Ile to jest na polskie? Ok. 680 zł.
    680 zł?!? Zdaje się, że podziękuję. Choćbym nie wiem jak piękne miał zdjęcia. Choćbym nie wiem jak fantastycznie biegł technicznie. Nie dam za nie takiej kwoty. Japonio! Grubo przesadziłaś!

    jap11Kartka no 2. Tym razem coś za darmo. Po zarejestrowaniu się na stronie www.social-marathon-tokyo2015.jp/en będę mógł pobrać raport z mojego biegu. Dziękuję Ci Konico Minolto!

    jap9 jap10

    4. Mapa metra.

    Oprócz informacji w formacie A4, w kopercie znalazłem również mapę metra z zaznaczonymi miejscami, których grzech nie odwiedzić.

    jap5 jap6

    5. Kartka z wykrzyknikiem!

    Zdjęcia nie oddają tego, w jak intensywnych barwach ją wydrukowano. Kolory prawie świecą w ciemności. Na jednej stronie informują mnie, iż na start nie warto przyjść z materiałami wybuchowymi. Nie warto również brać ze sobą noży, nożyczek, cyrkla i parasolki. Wszystko to zostanie zarekwirowane, więc najlepiej zostawić je w domu.

    Można mieć przy sobie maksymalnie 400 ml płynów w butelkach, a także żele energetyczne. Butelki powinny być jednak fabrycznie zamknięte. Tutaj pojawia się pytanie. Biegnę z pasem, gdzie będą przymocowane 2 bidony po ok 200 ml każdy. Raczej ciężko będzie mi je fabrycznie zamknąć. Jak to zrobić? Ulotka z wykrzyknikiem karze, ale nie za bardzo wiem jak.

    jap3 jap2

    Na drugiej stronie widnieje plan z rozlokowanymi bramkami. Każdy blok startowy ma swoją i tylko nią dostanie się na start.

    6. Ulotka reklamowa.

    To nie koniec niespodzianek. W składzie przesyłki znalazła się również ulotka reklamowa Yokoso Japan Tour. Z daleka wygląda jak ulotka promująca pokaz garnków, bądź innych sztućców z „darmowym” prezentem dla każdej pary, która poda swój nr PESEL.

    jap8

    Pierwsza strona: m.in. oferta na rejs statkiem (koszt ok. 316 zł). Jeżeli uda mi się znaleźć jeszcze 14 osób, wtedy będę mógł popłynąć w nieznane statkiem „Hakone Pirate Ship”.

    jap7

    Druga strona: m.in. oferta na zabawę na śniegu, zrywanie truskawek i krabową wyżerkę. Dziwne połączenie, ale może jest w tym jakiś sens. Cena identyczna jak przy rejsie statkiem.

    To tyle w temacie dokumentów z Tokio.
    Kilka kartek, a tyle emocji!

    japonia tokyo marathon 2015
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    ENDO_Podsumowanie 2015 roku

    I urodziny Drogadotokio.pl! – vol. 1

    Tydzień w Tokio – część #4

    2 komentarze

    1. Ola on 28 stycznia 2015 11:21

      na pocieszenie 🙂 rok temu pakiet zdjęć kosztował w promocji 11 000 i za tyle kupiłam ale podnieść cenę dwa razy?? nieźle!

      Reply
      • b0guslaw on 28 stycznia 2015 11:34

        Może w tym roku zdjęcia będą w 3D i stąd ta podwyżka! 😉

        Reply
    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    7 godzin temu
    Marek - drogadotokio.pl

    @obserwujący wybaczcie, ale będzie trochę długo 🤷‍♂️

    Choć może na poniższym zdjęciu wcale tego nie widać, to uwierzcie, że w środku cały aż chodzę 💃 🕺

    Od niedzielnego Silesia Marathon zalewa mnie niewyobrażalna fala pozytywnych komentarzy, na którą w ogóle nie byłem przygotowany.

    Kilka dni przed maratonem odezwał się do mnie Marcin, który spytał czy będę stał, tam gdzie zawsze, a więc w okolicy 37. km. Odpowiedziałem, że chyba nie dam rady się pojawić, więc swoje miejsce z chęcią mu odstąpię.

    W niedzielę zrobiłem 19 km mijając część z Was pod stadionem. Wracając do mieszkania stwierdziłem, że nie ma bata -> muszę się pojawić!

    W ramach testu stroju na imprezę Halloween, przywdziałem szaty kardynała, ubrałem medal Majora i doczepiłem się do Marcina, jego synka Tymka i kilkuosobowej ekipy.

    Przez kolejne 3,5 godziny robiłem co mogłem, aby nieco ułatwić Wam pokonanie podbiegu, który jest creme de la creme Silesia Marathonu.

    Przez te 3,5 godziny czułem niesamowitą radość i satysfakcję.
    Byłem cholernie dumny z każdej/z każdego z Was, kto - może właśnie za sprawą naszego punktu z dopingiem - postanowił przerwać marsz i z powrotem wrócić do biegu.

    I to nie ja tu jestem jakimś bohaterem,
    a Wy <3

    Nic.

    Idę dalej odświeżać skrzynkę pocztową, bo po odrzuceniu na maratony w Londynie, Berlinie, Tokio i Osace, czas na odmowę z Copenhagen Half Marathon 🙃

    I druga sprawa - muszę skrócić swoją liturgiczną szatę, bo skoro potykam się o nią będąc w wysokich carbonach, to co to będzie jak ubiorę do nich klasyczne, czarne trzewiki?

    W moim wieku mógłbym z powrotem na cito wrócić do Rept 🥸

    Dobry wieczór! 🎩
    ... Więcej...Mniej...

    @obserwujący wybaczcie, ale będzie trochę długo  🤷‍♂️

Choć może na poniższym zdjęciu wcale tego nie widać, to uwierzcie, że w środku cały aż chodzę 💃 🕺

Od niedzielnego Silesia Marathon zalewa mnie niewyobrażalna fala pozytywnych komentarzy, na którą w ogóle nie byłem przygotowany.

Kilka dni przed maratonem odezwał się do mnie Marcin, który spytał czy będę stał, tam gdzie zawsze, a więc w okolicy 37. km. Odpowiedziałem, że chyba nie dam rady się pojawić, więc swoje miejsce z chęcią mu odstąpię.

W niedzielę zrobiłem 19 km mijając część z Was pod stadionem. Wracając do mieszkania stwierdziłem, że nie ma bata -> muszę się pojawić!

W ramach testu stroju na imprezę Halloween, przywdziałem szaty kardynała, ubrałem medal Majora i doczepiłem się do Marcina, jego synka Tymka i kilkuosobowej ekipy.

Przez kolejne 3,5 godziny robiłem co mogłem, aby nieco ułatwić Wam pokonanie podbiegu, który jest creme de la creme Silesia Marathonu.

Przez te 3,5 godziny czułem niesamowitą radość i satysfakcję.
Byłem cholernie dumny z każdej/z każdego z Was, kto - może właśnie za sprawą naszego punktu z dopingiem - postanowił przerwać marsz i z powrotem wrócić do biegu.

I to nie ja tu jestem jakimś bohaterem, 
a Wy
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 64
    • Shares: 0
    • Comments: 17

    Skomentuj na FB

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale ja mierząc się z podbiegiem widziałam szanownego ekscelencję wysoko unoszącego jakiegoś doodla w powietrze… I myślę sobie… chyba mam halucynacje… Zbiegło się to z momentem, w którym moje myśli kotłowały i zastanawiałam się czy może nie odpuścić, choć chwilkę się przespacerować. Ale dałam radę!! Biegłam dalej. Dziś opowiadam te historię mężowi:) mówię, że jakiś świr w biskupich szatach stał z piesełem i kibicował:) Pokazuje zdjęcie, a Adam mówi… no tak Marek…:) pozdrawiamy!!! P.s. to był mój pierwszy półmaraton… może nie ostatni;)??

    Bóg zapłać

    Na Cracovia Maraton był prawdziwy ksiądz , s taktycznym dla mnie punkcie ..;)

    Jego Zacna Eminencjo ! Jest Eminencja nie do podrobienia 😁

    Jej.. pozdrawiam👋Tak- doping pomógł, to był etap, że nadawałam się do "ostatniego namaszczenia", ale ozdrowiałam i dobiegłam do celu- dziękuję - czasem tak niewiele, a pomaga- uśmiech i poczucie humoru potrafią zdziałać cuda- pozdrawiam - pątniczka Silesia maraton 🤣

    Wasz doping dodał skrzydeł ! Dzięki 🙏

    Super pomysł

    A ja mówię widzę kapłana .. to już jest koniec 😜😂

    Pobiłeś rekord wiernych biegaczy na niedzielnej ceremonii biegowej 🙂

    Do tej pory Cie nie znałam ani "majora"... i uwaga serio myślałam że jakiś kościelny kozak z siemianowic pofatygował się na trasę 😅🙈 i chyba stąd ten znak krzyża w kryzysie 🤣

    Ojcze Marco, liczę na Twoje błogosławieństwo, kiedy będę mierzył się z zamiarem łamania 4 h na tej trasie - dam znać tydzień wcześniej... Może za rok, może za dwa 😉

    Dzięki za doping! Działał! 💪💪

    Ja również dziękuję za piątkę🙌w tamtej okolicy miałam chyba największy kryzys 🙈

    Nie wiem co się działo w moim umyśle walcząc o życiówkę na podbiegu do wieży telewizyjnej, ale byłem przekonany, że ten strój to… Kimono 😅👘 Dzięki za piątkę!🙌

    Poczułam presję i chwilę po minięciu Ekscelencji ruszyłam z powrotem do biegu 🤟Zastanawiałam się, czy ja dobrze widzę 😀

    Bosko😁 Cię było spotkać!Dzięki za dodanie siły!

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.