Jesień, Kłobuck, las.

Jest takie miejsce w Kłobucku, w którym raz na czternaście biegowych wyjść zagapiam się, nie skręcam tam, gdzie powinienem, nadkładam drogi, gubię się i wracam po ciemku z nosem na kwintę. Czego złego bym jednak o tym miejscu nie napisał…  uwielbiam do niego wracać!

Miejsce wbiegnięcia w las.

Dla każdego mieszczucha bieg po lesie to nieprzyzwoita wręcz frajda. Nic Cię nie rozprasza. Nie musisz zwracać uwagi na sygnalizację świetlną, psy, koty i motorniczych. Zamiast tego biegniesz tak jak prowadzi Cię szlak i delektujesz się każdą chwilą. Cisza i spokój. Im człowiek starszy, tym towar ten jest bardziej deficytowy. Po całym tygodniu pracy, takie weekendowe wyjście potrafi naładować na kolejne dni. Czasem endorfin wystarczy do przyszłego piątku, a czasem tylko do środy.

IMAG1220 IMAG1217 IMAG1206

W czasie biegu człowiek  myśli o wielu rzeczach, a w lesie to już w ogóle. To niesamowite jak człowiek może się wyciszyć. Zebrać myśli, przetworzyć je i uporządkować. Czy w lesie myśli się wyraźniej? Wydaje mi się, że jak najbardziej. Natura robi swoje.

IMAG1201 IMAG1224 IMAG1229

Cholera jasna! Dawać mi tu las!
Uwielbiam Cię lesie!

P.S. Breaking news dla kasetowych retromaniaków!

Poniżej zamieszczam zdjęcie wykonane w Domu Handlowym MERKURY, w centrum Kłobucka. Dosyć istotna informacja – zostało wykonane w roku 2014 r.

IMAG0482

W skrócie: Edysia Górniak trzyma swoją cenę i wybija się na tle pozostałych kaset. Soundtrack z Demonów Wojny zaskakująco tani. Moje oko dostrzegło niezłą promocję na Michała Żebrowskiego i Just 5.

Ha! Pokażcie mi drugi stojak z tak undergroundowym stuffem!