XV Półmaraton dookoła Jeziora Żywieckiego

IMG_1701Tegoroczny sezon biegowy rozpocząłem od startu w XV Półmaratonie dookoła Jeziora Żywieckiego [30.03.2014 r.]. W Żywcu byłem dopiero drugi raz w życiu. Pobliskie tereny Beskidu Małego darzę jednak wielkim sentymentem. Tak się złożyło, że 2 lata mieszkałem w Bielsku-Białej, a okolice Międzybrodzia Bialskiego odwiedzałem systematycznie przez kilka dobrych lat z rzędu.

Do Żywca przyjechałem z życiówką 1:35:38 wywalczoną w IV Rybnickim Półmaratonie Księżycowym – 29.06.2013 r. Moim celem nie było jednak jej poprawienie. Przyglądając się profilowi trasy, do biegu podszedłem z dużą dawką pokory. Konkretna ilość wzniesień spowodowała, że trasa nie sprzyja biciu życiówek. Z drugiej jednak strony, równie konkretna ilość niesamowitych widoków sprawia, iż jest to chyba jedna z najbardziej urokliwych tras półmaratonów w Polsce. W tle góry, po prawej jezioro, bieg przez tamę i meta na środku rynku. Niesamowita odskocznia od wielkomiejskich biegów.

zywiec_endoA propos biegu. Taktyka była następująca: na pierwszych kilku kilometrach biec ok. 4:20-4:30 na km, a następnie na tyle, na ile będę w stanie – bez z góry założonego tempa. Pierwszy podbieg pojawił się szybciej niż zakładałem. Przed każdym kolejnym starałem się wyrównać tempo, a następnie przystępowałem do ataku. Dawałem z siebie wszystko uważając przy tym na to, aby wysokie tętno za bardzo mną nie sponiewierało. Na końcu wzniesienia zwalniałem, czekałem aż serce trochę się uspokoi, a następnie zbiegałem ile sił w nogach. Czasu na odpoczynek nie było zbyt wiele, ponieważ za chwilę oczom ukazywał się kolejny podbieg. Satysfakcja z jego pokonania była jednak większa, niż samo wzniesienie.

XV 32_1067_2014 foto-pjz14_01_s01_20140330_110710 zywiec_ja

Najlepszy z podbiegów pozostawiono na koniec. Pojawił się dokładnie na 18 km i 400 m. Trwał następny kilometr i to było coś, czego nie zapomnę do końca swych dni. W życiu nie wbiegałem na nic bardziej stromego, co dodatkowo trwało aż tak długo! Przyznam się, że na samym końcu wzniesienia musiałem przejść do szybkiego marszu. Zaraz za szczytem ustawiono punkt z wodą. Kilka chwil później pojawiła się wyczekiwana przeze mnie nagroda. Dosyć stromy zbieg, na którym nogi same mnie poniosły. Kilometr pokonałem w 3:55 min, co jak na ostatnie kilkanaście kilometrów obfitujących w podbiegi, było dobrym rezultatem. Jeszcze nieco ponad kilometr i meta w na żywieckim rynku.

XV 32_4781_2014Czas: 1:36:27 [po więcej informacji zapraszam na Tablicę Wyników]

W życiu bym się nie spodziewał, że zbliżę się do wyniku z przed roku i że stanie się to akurat na tak wymagającej trasie. Biegło mi się rewelacyjnie. Ani przez chwilę nie złapał mnie skurcz. Serce dawało radę i po każdym wzniesieniu kulturalnie zwalniało.

29 marca 2015 r. odbędzie się kolejna edycja półmaratonu. Na pewno się na nim pojawię.

więcej info -> http://www.halfmarathon.zywiec.pl

Plusy:

+ bardzo dobra organizacja biegu
+ wymagająca, ale równie satysfakcjonująca trasa
+ spory doping mieszkańców
+ elegancki ręcznik w pakiecie startowym

Minusy:

- [nie stwierdzono]