XII Półmaraton Marzanny – 22.03.2015 r.

2

Po chwili otrzymuję smsa o następującej treści:
Screenshot_2015-03-24-17-38-50Kojarzycie takie duże krople potu (zazwyczaj koło oka), które hurtowo pojawiają się w mangach i anime? W momencie, w którym przeczytałem tego smsa miałem dwie takie krople. Albo nawet trzy! Wiedziałem, że to wynik brutto. Znając moje szczęście, oficjalny czas netto wyniesie 1:30:01, bądź 1:30:02. Coś o tym wiem. Mój rekord na 5 km wynosi 19:03, a na 10 km 39:02. Dlaczego w Krakowie nie miałoby być inaczej?

IMG_8638No nic, nie ma co narzekać. Przebrałem się w suche ciuchy, po czym udaliśmy się  do naszej przyjaciółki, aby doprowadzić się do porządku. W międzyczasie wchodzę na internet. Są oficjalne wyniki. Proszę Państwa:IMG_8644

1:29:55!

Cholera jasna! Poniżej półtorej godziny!
Zająłem 296 miejsce. Byłem przedostatnią osoba wśród 3247 biegaczy, której udało się złamać 1:30 h.

Trudne warunki, wymagająca trasa, kolka, itepe, itede, a tutaj taki czas! Do wyniku powyżej 1:29:59 brakowało mi tylko 5 sekund. Z jednej strony miałem niesamowite szczęście, bo czymże jest 5 sekund na dystansie półmaratonu? Wolniejszym złapaniem kubka na punkcie z odżywianiem? Krótszym krokiem na podbiegu? Chwilowym zmniejszeniem tempa? Prawda jest taka, że naprawdę niewiele brakowało mi, abym do domu wrócił jako wielki, kilkusekundowy przegrany.

Co teraz?
Sam do końca nie wiem. Zdaje się, że w półmaratonie powoli zbliżam się do granicy, której raczej nie będę już w stanie przekroczyć. Łatwo jest zejść z 2 h do 1:45 h. A co powiecie na zejście z 1:29 h np. na 1:25 h? To już zupełnie inna bajka. Każda sekunda jest wtedy na wagę złota i poprawienie czasu wymaga wielu treningów.
zakres_tetna_marzannaŚrednie tempo wyniosło 4:14 min/km. Przez pierwsze kilometry czułem się całkiem ok. Z czasem, tak szybki bieg dał mi się we znaki i zacząłem słabnąć. Maksymalne tętno wynosi u mnie 201. Średnie tętno z półmaratonu wyniosło 187. Bieg w ostatniej strefie tętna, nie jest biegiem w granicach komfortu.

Jak oceniam półmaraton?

Bardzo pozytywnie. Wiem, że były kolejki przy depozycie, ale z tego co zauważyłem, organizator uderzył się w piersi i przeprosił. Brakowało mi toalet koło parkingu przed stadionem. 2 kabiny marki TOI-TOI i byłoby idealnie.

1 2
Podziel się ->
X
X