Tydzień w Nowym Jorku – część #3

2

Zrobiłem co prawda kilka kroków, ale ostatecznie zwątpiłem w dalszą część zwiedzania o tak wczesnej porze. Postanowiłem, że wrócę do pokoju. Po tym falstarcie, z hostelu wyszedłem ponownie po godz. 6:00. Wtedy było już ok.

20171107_071029

Tak jak wspominałem – mój kompan Adam przyleciał do mnie w czwartek. Od tego momentu zwiedzaliśmy wspólnie. Nie wiem czy specjalnie (sorry Adam!) czy też nie (to ze zmęczenia, wiesz…), ale w smsie podałem mu niewłaściwy numer naszego pokoju.

200

W momencie, w którym obracałem się na trzeci bok przykryty 4 kocami, Adam pukał, a następnie uderzał pięścią w drzwi, tylko, że… nie w moje. Dodam, że było to w okolicy 24:00. Po chwili namierzyła go ochrona i pomogła mu znaleźć mój pokój.
[update by Adam: „Była 2:00 nad ranem. Ochrona zabrała mi dokumenty i o mało co nie spałowała, bo Marek się pomylił. Nie wspominając o ludziach z pokoju, do którego chciałem się dostać waląc pięściami w drzwi”].

Adamie – excuse-moi :/

Poniżej zdjęcie, które zrobiono nam po przekroczeniu mety:

metaHostel był usytuowany blisko linii metra. WiFi istniało tylko w okolicy recepcji, tak więc większość zdjęć, które opublikowałem na swoim Facebooku, wysyłałem w świat właśnie z tego miejsca.

20171102_054353 20171102_054346

No i tak sobie siedząc można było trafić m.in. na zajęcia gospel, które odbywały się kilka metrów dalej:

Na rogu znajdował się sklep, w którym posilaliśmy się przed każdym wyjściem. Kawa + bajgel z serem i można było wyjść na miasto.

20171104_065534 20171103_075401 20171104_065829

Harlem traktowaliśmy jako miejsce, w którym się spało i szykowało na dzień następny. W miejscach takich jak Nowy Jork grzechem byłoby spędzać w hostelu więcej czasu, niż regulaminowe 6-7 h na sen.

Było jednak jedno odstępstwo od reguły. W dzień wylotu zrobiliśmy sobie 1,5 h spacer. Okazało się, że niedaleko znajduje się Uniwersytet Columbia. Niespiesznym krokiem udaliśmy się w jego kierunku.

mapa_spacer

Przedtem musieliśmy pokonać strome wzniesienie w Parku Mornigside. Na jego szczycie przywitał nas widok sporej części dzielnicy. Za plecami mieliśmy bramę prowadzącą na uniwersytet.

20171106_075342 20171107_071136 20171107_071341
20171107_072928 20171107_073204 20171107_073232

W środku było cicho i spokojnie. Zresztą taki był ten spacer – idealne pożegnanie z Nowym Jorkiem. Po tygodniowej gonitwie po Manhattanie o niczym innym nie marzyłem.

20171107_073643 20171107_073858 20171107_073811

Zeszliśmy po drugiej stronie wzniesienia i dotarliśmy do rzeki Hudson – nieoficjalnego lotniska linii US Airways [info].

26095723d317714b388068

Następnie trafiliśmy na długi, wysoki wiadukt. Pamiętam, że trochę nas tam przewiało. Z prawej strony w oddali stał ogromny budynek. Im bardziej się do niego zbliżaliśmy, tym bardziej mocarnie wyglądał.

20171107_080329 20171107_080852 20171107_081337
20171107_081250 20171107_081246 20171107_081655

Ostatnia prosta i po kilkunastu minutach byliśmy z powrotem w hostelu.

Czy poleciłbym nocleg na Harlemie?

Jeżeli nie jedziesz z dzieckiem i nie dysponujesz sporym budżetem – to jak najbardziej.

20171105_183733

To było jedno z ciekawszych miejsc, które odwiedziłem w życiu.
Taki Nowy Jork w wersji intense.

1 2
Share.
X
X