1. Wizz Air Katowice Half Marathon 2018 – 10.06.2018 r.

2

Po pierwsze należałoby zwiększyć liczbę wolontariuszy. Chyba nie było punktu, na którym bez problemu mógłbym wziąć wodę i pobiec dalej. Kubki w większości były dopiero co nalewane. Same punkty mogłyby być nieco dłuższe. Byłoby super, gdyby stoły pojawiły się po obydwu stronach jezdni. Tak, aby w tym newralgicznym momencie rozbić grupę na dwie. Fajnie, gdyby pojawiły się tabliczki z oznaczeniem „woda za 300 m”. W sporej grupie biegaczy niektóre punkty były słabo widoczne z daleka.

Wydaje mi się, że wolontariuszy zabrakło także w strefie za metą, która moim zdaniem była za krótka. Panował tam spory chaos. Sam byłem świadkiem, gdy postronne osoby kradły wodę i izotoniki. Nikt nad tym nie panował.

20180610_120016Bardzo brakowało mi dopingu i muzyki. Nie czułem, że biegnę przez centrum Katowic. Bardziej gdzieś na jego peryferiach. Gdyby pojawiły się jakieś namioty z soczystymi setami didżejskimi, bądź z jakąś rockową kapelą na żywo, to byłoby genialnie. Może jakiś konkurs dla kibiców, aby zaangażować ich do działania? To na pewno uatrakcyjniłoby zawody.

Brakowało mi też jakiejś muzyki na starcie. Jakiegokolwiek odliczania.
Ale to już zupełny szczegół.

Półmaraton Wizz Air ma spory potencjał. Gdyby takie błędy pojawiły się w trakcie 24 edycji biegu, to wydaje mi się, że część osób mogłaby być mniej wyrozumiała. Nie wszystko zagrało – to fakt. Organizator nie schował jednak głowy w piasek i nie udał, że nic takiego się nie stało. Jestem przekonany, że wyciągnie wnioski, a przyszłoroczna edycja będzie o wiele lepiej przygotowana.

20180610_121443Choć pisząc te słowa nadal bolą mnie nogi, a czerwona pręga od plecaka boli przy ruszaniu głową, to w przyszłym roku ponownie zgłaszam się jako pacemaker. Tym razem wybiorę chyba balony.

No i na deser krótka relacja z biegu dla dzieci.

Tak jak wspomniałem, ten odbył się o 15:00. Wróciłem do domu, wziąłem pod pachę Magdę i Ewelinę i ruszyliśmy z powrotem do Katowic. Przed 15:00 temperatura na placu przed Spodkiem była chyba równa temperaturze wrzenia. W słońcu nie dało się wytrzymać. Kto mógł, chował się w cieniu nowo wybudowanego wieżowca.

20180610_142424Magda miała biec na dystansie 200 m. Do końca nie znałem przebiegu trasu. Ktoś powie: „Chłopie! Dlaczego chcesz to wiedzieć?Przecież to tylko 200 m? Dowiesz się na 5 min przed biegiem i będzie ok!”

No to ja mu odpowiem: „Zapanuj Pan/Pani nad biegającą dwulatką i grzecznie jej wytłumacz: stań sobie w tym miejscu, czekaj na odczytanie regulaminu biegu i ustaw się zgodnie z jego wytycznymi. Prędzej złamię 3 h w maratonie. Tyłem”.

20180610_150450W pewnej chwili ze sceny dobiegł głos, że wszystkie dzieci zapraszane są w jej okolicę. Sądziłem, że może bieg na 200 m zostanie rozegrany właśnie tam. Niechętnie wyszliśmy z cienia. Okazało się, że chodziło o… rozgrzewkę. Z mojego punktu widzenia, można ją było sobie podarować. Dzieci były już dostatecznie rozgrzane i prędzej groził im udar cieplny, niż kontuzja wywołana brakiem dostatecznej rozgrzewki.

20180610_150123Wróciliśmy do cienia i czekaliśmy na dalsze instrukcje. Jest! Podeszła pani z krzykaczką i mikrofonem. No i właśnie zaczęła przemawiać gdy… na scenie swój koncert rozpoczął zespół „Wiewiórka na drzewie”. Starałem się czytać z jej ruchy warg i mikrofonu, ale było ciężko. W dalszym ciągu nie wiedziałem jednak czy w miejscu, w którym stoję jest start, czy meta.

20180610_151337Moment rozpoczęcia przedłużał się w nieskończoność. Magda miała już tego serdecznie dosyć. Spytałem się jej czy nadal chce biec, czy woli sobie po prostu pochodzić.

Padła komenda do startu. Kilkanaście metrów pokonałem niosąc Magdę na rękach. Gdy ta zobaczyła, że dzieci przed nią zaczęły biec, krzyknęła mi prosto do ucha: „SAMA!!!”.

20180610_151743No to ją postawiłem i razem pobiegliśmy do mety.
Mety na tyle prowizorycznej, że pani spojrzała na mnie z pytaniem, czy właśnie biegłem i chcę medal?

20180610_152340

Bieg dla dzieci to był chaos w wersji ultra extreme 2.0. Piszę to odnosząc się tylko i wyłącznie do biegu na 200 m. Może na dystansie 400 i 800 m było lepiej?

Jeżeli bieg dla dzieci ma się pojawić się w trakcie przyszłorocznej edycji, to trzeba go stworzyć od podstaw. W widoczny sposób oznaczyć metę i start. Stworzyć jakąś prowizoryczną mapkę, którą można by udostępnić na długo przed zawodami. Przekazać więcej informacji dla rodziców.

I będzie elegancko!

[zdj. główne do tekstu – Szymon Nawrat]

1 2 3 4
Podziel się ->
X
X