Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Relacje»Mattoni Olomouc Half Marathon – 20.06.2015 r. – vol. 2

    Mattoni Olomouc Half Marathon – 20.06.2015 r. – vol. 2

    5
    By Marek on 26 czerwca 2015 Relacje, RunCzech

    Pierwszą część relacji skończyłem na tym, że po przekroczeniu mety zbierałem szczękę z podłogi. Wypadałoby się wytłumaczyć dlaczego tak się stało i co miało na to wpływ. Przed Wami druga i zarazem – ostatnia część relacji z ołomunieckiego półmaratonu.

    Starty można podzielić na 2 kategorie:
    I. Pierwsza dotyczy takich, w których walczy się o życiówkę: Przed biegiem stres osiąga gigantyczne rozmiary. Człowiek drukuje sobie opaskę z międzyczasami. Dokładnie analizuje profil trasy, a także rozmyśla nad najlepszą taktyką. W głowie przewija mu się tysiące myśli: „Czy jest szansa na złamanie …h …min …s ?”, „Czy odpowiednio dobrze trenowałem?”, „A jak wyjdzie słońce i przywali ciepłem? Albo jak będzie tak całkiem duszno? Tak zaraz po burzy? Co będzie wtedy?!?”.
    II. Druga kategoria związana jest z biegiem w granicach komfortu: Zamiast zapierdzielać w ostatniej strefie tętna, człowiek stara się coś zapamiętać z trasy. Chce poprzybijać zaległe piątki i mieć siłę, aby jakoś wyglądać, gdy akurat będą robić mu zdjęcie. Taki bieg nie kojarzy się z męką, przymkniętymi powiekami i nieustanną walką o złapanie kolejnego oddechu.

    19140842085_530add24cf_kNa długo przed przyjazdem do Czech postanowiłem, że w nie będę się katował, a bieg potraktuję w kategoriach wycieczki. 15 minut przed startem wszedłem do swojej strefy startowej. Kilka metrów ode mnie stanął pacemaker z charakterystyczną chorągiewką na plecach. Spojrzałem na nią – ona na mnie. Postanowiłem, że będę się jej trzymał, a czas pokaże co z tego wyjdzie. Może zabrzmi to mało ambitnie, ale po tym jak udało mi się złamać 1:30 h w trakcie tegorocznego Półmaratonu Marzanny doszedłem do wniosku, że na razie nie będę walczył o poprawę tego wyniku. Przynajmniej nie za wszelką cenę.

    Na pierwszy rzut oka, trasa może się wydać dosyć skomplikowana. Jest to chyba najbardziej kręty półmaraton, w którym uczestniczyłem. W tej kwestii nie będę jednak narzekać. Zamiast dłuuuugich prostych, wolę skręcić kilka kilka razy w lewo, a następnie w prawo i jakoś sobie urozmaicić te kilkadziesiąt kilometrów.

    mapa_oloCharakterystyczną cechą w/w trasy jest również bruk, który występuje w obrębie ścisłego centrum. Choć wiem, że wielu biegaczy niezbyt miło go wspomina, mnie on jakoś nie przeszkadzał.

    Równo o godz. 19:00 padł strzał startera. W tym samym momencie, w pobliskim kościele zaczęły bić dzwony. Ruszyliśmy przed siebie. Kilkadziesiąt metrów za linią startu wbiegliśmy w ulicę. Po bokach doping, a przed nami oślepiające promienie słońca. Ta scena zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie sądziłem, że za rogiem będzie jeszcze lepiej.

    18433989134_e3907c7899_k 18953232188_9d081ceabc_k

    Jak wygląda typowy start? Żywiołowa muza w głośnikach i równie żywiołowy spiker. Wszyscy klaszczą i wiwatują. Nie mija 400-500 metrów, a wszystko zaczyna powoli ucichać. Jakbyśmy się oddalali od włączonego radioodbiornika. W Ołomuńcu spodziewałem się podobnej sytuacji. Wybiegłem z pierwszej ulicy – po bokach ludzie. Każdy wrzeszczy i macha. Ktoś wystawia dłoń, aby mu przybić piątkę. Wszyscy się uśmiechają. Pomyślałem: „Super! ponad 800 m za mną, a ludziom nadal się chce to robić!”.

    19114679616_0cd00855d0_kPierwszy km zrobiłem w czasie 4:16 min/km, a więc zgodnie z planem. Kolejne w okolicach 4:09-4:17 min/km. Znajdowałem się między pacemakerami na 1:30 h, którzy bardzo dobrze wywiązywali się ze swojej roli. Biegło mi się bardzo komfortowo. Wiedziałem, że raczej nie ma szans, aby utrzymać tą prędkość do końca. Nie po całym dniu chodzenia po mieście, a także zjedzeniu lasagni, którą powoli zaczynałem czuć na żołądku.

    km_olomoucNie pamiętam kiedy przybiłem pierwszą „piątkę”, ale zapewne było to zaraz za pierwszym zakrętem. Niestety nie pamiętam też ile razy to zrobiłem, ale zapewne liczby szły w setkach. Wyobraźcie sobie taki przykładowy tłum, który można znaleźć zaraz przed metą każdego biegu. Zrobione? To teraz wyobraźcie sobie tłum ustawiony wzdłuż całego biegu! Tak właśnie było w Ołomuńcu. 21-km sznur ludzi, dzięki którym wyraz „doping” nabrał zupełnie nowego znaczenia.

    19060046371_762d3e73ba_kMiło wspominam okolice między 8, a 9 km. To była długa aleja, na której końcu robiło się nawrót. Cholera! Ile tam było ludzi! Gdyby nie tabliczka z oznaczeniem ósmego kilometra, dałbym sobie głowę uciąć, że właśnie zbliżam się do mety. To właśnie tam zrobiono mi poniższe zdjęcie, które idealnie oddaje to, co się wtedy działo.

    19144265721_643497febe_k olomouc_8km

    1 2
    czechy matto Mattoni Olomouc Half Marathon olomouc ołomuniec półmaraton
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    14 Tyski Półmaraton – 05.09.2026 r.

    2026 Analog Devices Cork City Marathon – 31.05.2026

    Siemianowicka Piwna Mila 2025 – 11.10.2025 r.

    5 komentarzy

    1. Bookworm on 26 czerwca 2015 09:40

      Świetna relacja – dzięki. Powinieneś być oficjalnym ambasadorem runczech na PL 😉 Nie powiem, coraz częściej sprawdzam biegi w Czechach, pytanie nie czy, ale kiedy wreszcie też tam wystartuję 🙂

      Reply
      • b0guslaw - drogadotokio.pl on 26 czerwca 2015 10:58

        Dzięki! Starałem się oddać, którymi jeszcze nadal żyję 😉 Wiem jedno – w przyszłym roku wracam do Czech. Jeżeli nie do Ołomuńca, to zapewne gdzieś, gdzie pojawi się logo runczech.com 🙂

        Reply
    2. Andrzej Kaźmierczyk on 1 lipca 2015 12:55

      Ten bieg to super połączenie pięknego miasta szczególnie starej czesci wpisanej chyba na listę Unesco oraz fajnej imprezy biegowej, wraz z ekipą biegliśmy w tym roku po raz trzeci. I ja na pewno pobiegnę znów w 2016, tym bardziej że obecnie dojazd ( o czym piszesz , w moim przypadku z Katowic ) , to naprawdę bajka, same autostrady. pzdr

      Reply
      • b0guslaw - drogadotokio.pl on 1 lipca 2015 13:32

        Klimat półmaratonu jest nie do podrobienia! 🙂 Serio, miejscami czułem się jak w Berlinie. Czyli za rok się spotykamy? 😉

        Reply
        • Andrzej Kaźmierczyk on 3 lipca 2015 09:49

          Tak, za rok się spotykamy 😉

          Reply
    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    7 godzin temu
    Marek - drogadotokio.pl

    @obserwujący wybaczcie, ale będzie trochę długo 🤷‍♂️

    Choć może na poniższym zdjęciu wcale tego nie widać, to uwierzcie, że w środku cały aż chodzę 💃 🕺

    Od niedzielnego Silesia Marathon zalewa mnie niewyobrażalna fala pozytywnych komentarzy, na którą w ogóle nie byłem przygotowany.

    Kilka dni przed maratonem odezwał się do mnie Marcin, który spytał czy będę stał, tam gdzie zawsze, a więc w okolicy 37. km. Odpowiedziałem, że chyba nie dam rady się pojawić, więc swoje miejsce z chęcią mu odstąpię.

    W niedzielę zrobiłem 19 km mijając część z Was pod stadionem. Wracając do mieszkania stwierdziłem, że nie ma bata -> muszę się pojawić!

    W ramach testu stroju na imprezę Halloween, przywdziałem szaty kardynała, ubrałem medal Majora i doczepiłem się do Marcina, jego synka Tymka i kilkuosobowej ekipy.

    Przez kolejne 3,5 godziny robiłem co mogłem, aby nieco ułatwić Wam pokonanie podbiegu, który jest creme de la creme Silesia Marathonu.

    Przez te 3,5 godziny czułem niesamowitą radość i satysfakcję.
    Byłem cholernie dumny z każdej/z każdego z Was, kto - może właśnie za sprawą naszego punktu z dopingiem - postanowił przerwać marsz i z powrotem wrócić do biegu.

    I to nie ja tu jestem jakimś bohaterem,
    a Wy <3

    Nic.

    Idę dalej odświeżać skrzynkę pocztową, bo po odrzuceniu na maratony w Londynie, Berlinie, Tokio i Osace, czas na odmowę z Copenhagen Half Marathon 🙃

    I druga sprawa - muszę skrócić swoją liturgiczną szatę, bo skoro potykam się o nią będąc w wysokich carbonach, to co to będzie jak ubiorę do nich klasyczne, czarne trzewiki?

    W moim wieku mógłbym z powrotem na cito wrócić do Rept 🥸

    Dobry wieczór! 🎩
    ... Więcej...Mniej...

    @obserwujący wybaczcie, ale będzie trochę długo  🤷‍♂️

Choć może na poniższym zdjęciu wcale tego nie widać, to uwierzcie, że w środku cały aż chodzę 💃 🕺

Od niedzielnego Silesia Marathon zalewa mnie niewyobrażalna fala pozytywnych komentarzy, na którą w ogóle nie byłem przygotowany.

Kilka dni przed maratonem odezwał się do mnie Marcin, który spytał czy będę stał, tam gdzie zawsze, a więc w okolicy 37. km. Odpowiedziałem, że chyba nie dam rady się pojawić, więc swoje miejsce z chęcią mu odstąpię.

W niedzielę zrobiłem 19 km mijając część z Was pod stadionem. Wracając do mieszkania stwierdziłem, że nie ma bata -> muszę się pojawić!

W ramach testu stroju na imprezę Halloween, przywdziałem szaty kardynała, ubrałem medal Majora i doczepiłem się do Marcina, jego synka Tymka i kilkuosobowej ekipy.

Przez kolejne 3,5 godziny robiłem co mogłem, aby nieco ułatwić Wam pokonanie podbiegu, który jest creme de la creme Silesia Marathonu.

Przez te 3,5 godziny czułem niesamowitą radość i satysfakcję.
Byłem cholernie dumny z każdej/z każdego z Was, kto - może właśnie za sprawą naszego punktu z dopingiem - postanowił przerwać marsz i z powrotem wrócić do biegu.

I to nie ja tu jestem jakimś bohaterem, 
a Wy
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 64
    • Shares: 0
    • Comments: 17

    Skomentuj na FB

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale ja mierząc się z podbiegiem widziałam szanownego ekscelencję wysoko unoszącego jakiegoś doodla w powietrze… I myślę sobie… chyba mam halucynacje… Zbiegło się to z momentem, w którym moje myśli kotłowały i zastanawiałam się czy może nie odpuścić, choć chwilkę się przespacerować. Ale dałam radę!! Biegłam dalej. Dziś opowiadam te historię mężowi:) mówię, że jakiś świr w biskupich szatach stał z piesełem i kibicował:) Pokazuje zdjęcie, a Adam mówi… no tak Marek…:) pozdrawiamy!!! P.s. to był mój pierwszy półmaraton… może nie ostatni;)??

    Bóg zapłać

    Na Cracovia Maraton był prawdziwy ksiądz , s taktycznym dla mnie punkcie ..;)

    Jego Zacna Eminencjo ! Jest Eminencja nie do podrobienia 😁

    Jej.. pozdrawiam👋Tak- doping pomógł, to był etap, że nadawałam się do "ostatniego namaszczenia", ale ozdrowiałam i dobiegłam do celu- dziękuję - czasem tak niewiele, a pomaga- uśmiech i poczucie humoru potrafią zdziałać cuda- pozdrawiam - pątniczka Silesia maraton 🤣

    Wasz doping dodał skrzydeł ! Dzięki 🙏

    Super pomysł

    A ja mówię widzę kapłana .. to już jest koniec 😜😂

    Pobiłeś rekord wiernych biegaczy na niedzielnej ceremonii biegowej 🙂

    Do tej pory Cie nie znałam ani "majora"... i uwaga serio myślałam że jakiś kościelny kozak z siemianowic pofatygował się na trasę 😅🙈 i chyba stąd ten znak krzyża w kryzysie 🤣

    Ojcze Marco, liczę na Twoje błogosławieństwo, kiedy będę mierzył się z zamiarem łamania 4 h na tej trasie - dam znać tydzień wcześniej... Może za rok, może za dwa 😉

    Dzięki za doping! Działał! 💪💪

    Ja również dziękuję za piątkę🙌w tamtej okolicy miałam chyba największy kryzys 🙈

    Nie wiem co się działo w moim umyśle walcząc o życiówkę na podbiegu do wieży telewizyjnej, ale byłem przekonany, że ten strój to… Kimono 😅👘 Dzięki za piątkę!🙌

    Poczułam presję i chwilę po minięciu Ekscelencji ruszyłam z powrotem do biegu 🤟Zastanawiałam się, czy ja dobrze widzę 😀

    Bosko😁 Cię było spotkać!Dzięki za dodanie siły!

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.