Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Relacje»Mattoni Olomouc Half Marathon 2019 – 15.06.2019 r.

    Mattoni Olomouc Half Marathon 2019 – 15.06.2019 r.

    0
    By Marek on 19 czerwca 2019 Relacje, RunCzech

    Półmaraton w Ołomuńcu odkryłem w 2014 r. Wszystko zaczęło się od historii, do której dotarłem na jednym z portali. Przeczytałem tam, że w pewnej czeskiej miejscowości rozegrano bieg, w którym Wilson Kipsang – ówczesny rekordzista świata na dystansie maratonu – przegrał ze swoim własnym… pacemakerem. Tak mnie to zaintrygowało, że postanowiłem rozeznać temat. Skończyło się to tym, że szybko zarejestrowałem się na bieg w 2015 r. [relacja: vol. 1 i vol. 2]. W Ołomuńcu pojawiłem się jeszcze w 2016 i 2017 r. Po tegorocznym starcie jestem pewien jednego – Mattoni Olomouc Half Marathon to bieg kompletny. Posiada kompletnie obłędnych kibiców i po raz kolejny kompletnie rozłożył mnie na łopatki. Przed Wami relacja z jednej z najbardziej zjawiskowych połówek na świecie, w której nie wypada nie wystartować.

    Do Ołomuńca pojechałem w piątek. Zaparkowałem pod hotelem, po czym od razu udałem się na EXPO, które mieściło się w budynku „Výstaviště Flora Olomouc”.

    Wczesna pora sprawiła, że zdążyłem na jego otwarcie. Bez żadnych kolejek dotarłem więc na pierwsze piętro, gdzie znajdowało się biuro zawodów.​

    Wokół EXPO rozstawiono wiele namiotów i stoisk, w których dzieci mogły spróbować swoich sił w licznych konkurencjach. Wszystko miało charakter wielkiego rodzinnego pikniku.

    Podobnie, jak we wszystkich biegach organizowanych przez RunCzech, na etapie odbioru numer startowego można było sobie wybrać kolor worka.

    A jak prezentował się pakiet rozłożony na podłodze?
    Proszę bardzo:

    Numer startowy, baton, a także okolicznościowy i równie ogromny ręcznik. Okolicznościowy, bo ta edycja półmaratonu była dziesiątą – jubileuszową edycją.

    Zrobiłem sobie jeszcze zdjęcie na ściance, na której wypisano nazwiska wszystkich biegaczy, po czym ruszyłem w kierunku centrum miasta. W budynku urzędu miasta miała się odbyć konferencja prasowa.

    W konferencji prasowej uczestniczyłem chyba po raz pierwszy.

    Zaprezentowano część biegaczy z elity, która pobiegnie w ramach projektu Euro Heroes. Ma on na celu promocję i wspieranie biegaczy z Europy. Właśnie z tego względu w Ołomuńcu, Czeskich Budziejowicach, Karlowych Warach i Ujściu nad Łabą, elita pochodzi tylko i wyłącznie ze Starego Kontynentu. Próżno szukać tam Wilsona Kipsanga czy Mary Keitany.

    Wróciłem do hotelu, w którym miałem okazję spotkać polskich zawodników z elity – Aleksandrę i Błażeja Brzezińskich. Chwilę porozmawialiśmy, po czym życzyliśmy sobie udanego biegu.

    [zdj, FB – Błażej Brzeziński]

    Półmaraton w Ołomuńcu to doskonały pretekst, aby zwiedzić to piękne miasto.

    Część piątku i większość soboty spędziłem więc na spacerze. Odwiedziłem m.in. rynek, gdzie już wkrótce miała stanąć brama startowa i meta.

    Na rynku udało mi się natomiast spotkać z Piotrem i Szymonem. To właśnie oni wygrali pakiety w konkursie, który ogłosiłem kilka miesięcy wcześniej. Podobnie jak ja, nie mogli się już doczekać biegu.

    W tym momencie powinienem chyba wspomnieć o pogodzie. Ta, od kilku tygodni była po prostu nie do zniesienia.

    Ponad 34 stopni Celsjusza w cieniu, a więc śmiało od 40 do 50 stopni w słońcu, którego niestety nie dało się uniknąć. Chmury pojawiały się sporadycznie. Już sam spacer potrafił zmęczyć. Nie mówiąc już o dystansie półmaratonu, który wkrótce miałem pokonać.

    Przez cały czas dbałem więc o odpowiednie nawadnianie. Izotonik i woda towarzyszyły mi przez cały czas.

    Ponownie wróciłem do hotelu. Rozłożyłem wszystko ładnie na panelach i byłem gotowy do biegu.

    Choć półmaraton rozpoczynał się dopiero o godz. 19:00, w okolicy startu pojawiłem się przed godz. 17:00. To właśnie o 17:00 miał rozpocząć się bieg rodzinny na długości nieco ponad 3,5 km.

    1 2 3
    half maraton Mattoni Olomouc Half Marathon olomouc półmaraton runczech
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    Siemianowicka Piwna Mila 2025 – 11.10.2025 r.

    III Siemianowicki Bieg „Śladami Wojciecha Korfantego” – 27.04.2025 r.

    XII Bieg Wiosenny w Parku Śląskim – 22.03.2025 r.

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    3 dni temu
    Marek - drogadotokio.pl

    Dzisiaj wpadło 15 km w Parku Śląskim. Myślami byłem jednak w Bostonie, w którym udało mi się pobiec dwukrotnie w 2023 i 2024 roku. To właśnie jutro odbędzie 130th Boston Marathon.

    I choć lata mijają i kontuzje nawiedzają, to przynajmniej mam do czego wracać.

    Bo wiecie... są maratony. Jest też i Boston - najpiękniejsze biegowe doświadczenie, w którym wziąłem udział.

    W załączeniu kilkanaście losowych zdjęć z 127 i 128 edycji.

    Jeżeli tylko Wasza życiówka Wam na to pozwoli, to zróbcie sobie Boston <3

    Ok?

    Dzień dobry! 🎩

    _ _ _ _
    Mała prywata: dzisiaj w Krakowie, jeden z moich dwóch biegowych kompanów z SKL - Artur Raport Pelikana - walczy o sub 2:40 h. Trzymam kciuki Panie Kolego!
    ... Więcej...Mniej...

    Dzisiaj wpadło 15 km w Parku Śląskim. Myślami byłem jednak w Bostonie, w którym udało mi się pobiec dwukrotnie w 2023 i 2024 roku. To właśnie jutro odbędzie 130th Boston Marathon.

I choć lata mijają i kontuzje nawiedzają, to przynajmniej mam do czego wracać.

Bo wiecie... są maratony. Jest też i Boston - najpiękniejsze biegowe doświadczenie, w którym wziąłem udział. 

W załączeniu kilkanaście losowych zdjęć z 127 i 128 edycji.

Jeżeli tylko Wasza życiówka Wam na to pozwoli, to zróbcie sobie Boston Image attachmentImage attachment+Image attachment
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 30
    • Shares: 0
    • Comments: 6

    Skomentuj na FB

    Ehhh ten Boston:) trzeba jeszcze raz pojechać:)

    Każdy ma swój najpiękniejszy maraton....mój to Poznań, pewnie dlatego, że był pierwszy. Ludzi na trasie moc, i to mnie niosło..a Twoje wspomnienia i zdjęcia piękne 😁

    Może jeszcze kiedyś … 💪🔥

    Been there, done that 🙂 Fajnie było się spotkać w 2024. Musimy to powtórzyć!

    Och Wy znowu już...my właśnie skończyliśmy niedzielna kawę w łóżku i będziemy się zbierać 💪

    Biegłem w 2023 ...połówka w 1:40 a druga już na spokojnie w ponad 2:00 bo BOSTON to jest Meeeega przygoda i trzeba to po prostu przeżyć 😎🥰👍 Pozdrawiam i wracaj do zdrowia !

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.