Tydzień w Nowym Jorku – część #3

Nowy Jork – najludniejsze miasto Stanów Zjednoczonych Ameryki. Światowa stolica mody, finansów, biznesu, nauki i rozrywki? Wikipedia twierdzi, że tak. Po tygodniowym pobycie nie mogę się z tym nie zgodzić.

Przed Wami trzeci z serii kilku tekstów o Nowym Jorku.

Zanim chwyciłem w in my hands poniższy periodyk, najpierw musiałem się check-in’ąć w hostelu.
Yo!

20171031_190026

Tym razem zajmę się więc Harlemem. Moim miejscem odpoczynku przez tydzień; moją ziomalską ostoją na północy Nowego Jorku. Tam gdzie bity były tłuściejsze od mortadeli!

Zapraszam!

Poprzednie teksty:
1) Tydzień w Nowym Jorku – część #1 (New York, New York i Wiza)
2) Tydzień w Nowym Jorku – część #2 (Podróż)

4. Harlem.

Tani nocleg w Nowym Jorku to towar bardzo deficytowy. Gdy szukałem swojego wpakowałem się na jedną ze stron www i powoli zawężałem krąg swoich zainteresowań. Nie, nie chcę toalety w pokoju – po co mi? Umyję się na korytarzu. Gardzę także noclegiem w cenie 490,00 $ za noc. Tak, chcę łóżko piętrowe, ósme piętro, nieszczelne okno i brak wyżywienia. Wybór mógł być tylko jeden – YMCA Harlem Hostel <serducho>.

20171103_113558

Wiecie, ceny to jedno, a dostępność wolnych pokoi – w momencie startu największego maratonu na świecie – to drugie. No i z tym drugim był spory kłopot. Bo jak już coś taniego i fajnego znalazłem, to było po wszystkim. Oferta była już nieaktywna.

20171031_181808

Noclegiem zainteresowałem się więc na drugi dzień po tym, gdy dowiedziałem się, że lecę. Najpierw sprawdziłem opinie na temat samego hostelu, a później na temat dzielnicy, w której się znajdował.

„Zdaje się, że Harlem to nie jest najbezpieczniejsze miejsce pod słońcem?” – tak sobie od razu pomyślałem.

Może to głupie, a może nie, ale wszedłem sobie na mapę zagrożeń stworzoną przez nowojorską policję. Dowiedziałem się, że zdecydowanie więcej rabusiów grasuje w okolicy Times Square, a napaści z użyciem noża i rozbitych butelek częściej zdarzają się na Harlemie, ale w jego wschodniej części. Serio, tam po zmroku lepiej się nie zapuszczać. Nie ma co go porównywać z Tokio, w którym z aparatem na szyi mogłem przemierzać najciemniejsze zaułki. To jest zupełnie inny świat.

mapa_zagrozen> link do mapy <

Odetchnąłem z ulgą, bo przez pierwsze 2 dni miałem tam być zupełnie sam. Mój kompan Adam miał później dojechać.

Dwa dni samemu w Nowym Jorku z noclegiem na Harlemie? To brzmiało jak wyzwanie życia.

20171101_182847

Nigdy nie zapomnę momentu, w którym po raz pierwszy dojechałem na stację docelową i stromymi schodami wychodziłem na powierzchnię. Poczułem się jak w filmach.

20171102_081338

Ogromne SUVy na 80 calowych, błyszczących felgach. Ktoś stoi z boomboxem. Ktoś tańczy, a inny rapuje. Środkiem ruchliwej drogi przejeżdża zgraja nastolatków na fikuśnych rowerach z obniżanym siodełkiem. A pośród nich – admin tej oto strony.
Harlem ma klimat. Bez dwóch zdań.

20171031_180418

Dotarłem do hostelu, otworzyłem walizkę i zacząłem się rozpakowywać. W tle włączyłem sobie telewizor. Na pasku przeczytałem, że:

20171031_190111> info <

No, a że było już w okolicy 18:00, postanowiłem udać się tylko do pobliskiego sklepu i resztę wieczoru bezpiecznie przesiedzieć w pokoju. Wielką halloweenową paradę postanowiłem sobie podarować. Gdy zasypiałem, to miałem wrażenie, jakby ktoś puścił w tle jakiś stary kryminał. Wiecie, takie typowe odgłosy miasta: syreny karetek, klaksony samochodów i dosadny śmiech ziomali na dzielni (poniżej widok z okna).

20171101_032434

Wcześnie pisałem o jet lagu. Polska strefa czasowa dała o sobie znać dokładnie ok. 3:30 w nocy czasu harlemowskiego. Oczy otworzyły mi się w sekundę i były gotowe na zwiedzanie.

No to co mi pozostało? Ruszyć resztę ciała. Łazienka, a później kanapka kupiona kilka godzin wcześniej. Ubrałem się i z hostelu wyszedłem o godz. 5:00.

Spojrzałem w lewo – cisza.

20171101_053028

Spojrzałem w prawo – spokój.

20171101_053034

Byłem jedyną osobą w zasięgu wzroku. Brakowało tylko takich charakterystycznych okrągłych krzaków, które w westernach przemierzają stepy.

  • Miodzio, powinieneś być korespondentem biegowym któregoś z portalu o bieganiu. Codzienne zapiski, informacje ciekawostki.