Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Trening»Endo_styczeń 2017

    Endo_styczeń 2017

    0
    By Marek on 8 lutego 2017 Trening

    Styczeń za nami. Nie będę owijał w bawełnę i waląc prosto z mostu oświadczam: to był najgorszy miesiąc od dłuższego czasu. Przede wszystkim w sensie biegowym i zdrowotnym.

    Zapraszam na podsumowanie pierwszego miesiąca 2017 r..
    Będzie krócej niż zwykle, bo też niewiele się wydarzyło.

    1. Kilometraż.

    Wiecie jak może wyglądać kalendarz biegowy bez biegania? Na przykład w ten sposób:
    styczen_2017

    Pusto, pustka i jeszcze więcej pustego. Pięć treningów i tętno na poziomie maksymalnego.

    Przed w/w przerwą ostatni raz poszedłem biegać osiemnastego grudnia. Wychodzi więc na to, że świąteczny sernik udało mi się spalić dopiero 16 I 2017 r. To właśnie tego dnia odkryłem „uroki” powrotu do biegania po 28 dniach. Było dosyć… ciekawie.

    80kmstyczen

    W styczniu przebiegłem dokładnie 80 km i 50 m. Chwilami bałem się, że po raz pierwszy będą tam same zera.

    2. „L” jak „L4”.

    Znalazłem zdjęcie, które idealnie podsumowuje to, co działo się ze mną przez ostatni tydzień grudnia i większą część stycznia. Od razu uprzedzam – ulokuję na nim kilka produktów firm farmaceutycznych:

    leki_2017W skrócie:
    – 3 serie antybiotyków,
    – taka dawka osłony, że stałem się prawie kuloodporny,
    – wziewy, opryskiwacze i tablety musujące – dla każdego coś dobrego.

    Gdy wydawało się, że już jest w porządku, choroba wracała ze zdwojoną siłą. Stało się tak trzykrotnie. O bieganiu niestety nie było mowy. Pod znakiem zapytania stanęły pierwsze starty. Miesiąc w plecy z przygotowaniami to jednak dosyć sporo.

    Na całe szczęście od 21 stycznia biegam już raczej systematycznie. Wracam do 3 treningów w ciągu tygodnia i zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Wiem jedno – w przyszłym sezonie grypowo-anginowym będę chyba korzystał z maseczki chirurgicznej. Nie dam się już zarazić. Przynajmniej nie tak mocno.

    3. Achtung! Smog!

    Tak wiem, smog to wymysł/wina Tuska i wegańskich cyklistów popijających mleko kokosowe w trakcie okrążania warszawskiego Placu Zbawiciela. Ok, ale bez przesady! To co zanotowała najbliższa stacja od miejsca mojego przerosło moje najśmielsze oczekiwania:

    powietrzeCo prawda było to w lutym, ale w styczniu nie było o wiele lepiej. Niestety kilka razy musiałem pójść biegać w podobnych okolicznościach przyrody.

    Wracając odkrztuszałem podpałkę, a kurtka pachniała dobrą imprezą przy grillu. Może to i głupota z mojej strony, ale niestety – maraton sam się nie przebiegnie.

    Liczę na to, że luty będzie o wiele lepszy. No i czekam na pierwszy podmuch ciepłego powietrza. Wózek do biegania jest już dawno przyszykowany i czeka w gotowości.

    Magdaleno – szykuję się!

    endostyczeń podsumowanie styczeń
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    Biegowe podsumowanie 2025 r.

    Drogadotokio.pl dla 33. Finału WOŚP

    Biegowe podsumowanie 2024 r.

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    4 dni temu
    Marek - drogadotokio.pl

    @obserwujący - zapraszam Was na moje biegowe podsumowanie 2025 roku 💃🕺

    Jak każdy szanujący się portal o charakterze popularnonaukowym, link do tekstu znajdziecie w pierwszym komentarzu.

    Nie ukrywam, że ciężki to był rok. Mam nadzieję, że w 2025 roku wykorzystałem limit pechu. I to co najmniej na najbliższą dekadę.

    A jaki 2025 był dla Was?

    Jakieś życiówki?
    Starty w jakichś fajnych miejscach? 🧐

    Piszcie.
    Czekam! 💪
    ... Więcej...Mniej...

    @obserwujący - zapraszam Was na moje biegowe podsumowanie 2025 roku 💃🕺

Jak każdy szanujący się portal o charakterze popularnonaukowym, link do tekstu znajdziecie w pierwszym komentarzu.

Nie ukrywam, że ciężki to był rok. Mam nadzieję, że w 2025 roku wykorzystałem limit pechu. I to co najmniej na najbliższą dekadę.

A jaki 2025 był dla Was? 

Jakieś życiówki?
Starty w jakichś fajnych miejscach? 🧐

Piszcie.
Czekam! 💪
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 15
    • Shares: 0
    • Comments: 3

    Skomentuj na FB

    drogadotokio.pl/2026/01/20/biegowe-podsumowanie-2025-r/

    Nie muszę pisać jak mój rok, bo byłeś w święta w SKLu na obozie 😀 Ale dla podbicia zostawiam komentarz!

    Pisz, pisz, bo sa jeszcze dinozaury, które wola czytac niż oglądać :). I zdrówka :)!

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.