Browsing: podsumowanie

Po znakomitym październiku, przyszedł listopad. No i okazało się, że taki znakomity to on wcale…

Październik to był istny rolerkołster. Zaczął się wybornie, bo od Silesia Marathonu, w trakcie którego…

Kilka dni temu skończył się wrzesień, w którym wydarzyło się więcej, niż bym się tego…

W sierpniu było po staremu, bo znowu nigdzie nie wystartowałem. W zamian za to wpadło…

W lipcu sporo się wydarzyło. Było konkretne ultra, kilka kontuzji, a także maraton, który zrobiłem…

W czerwcu pokonałem 15 000 km, zacząłem biegać w grupie, a także zacząłem łzawić na…

Nieoficjalna życiówka na 5 km, aktywny powrót do konsoli i zestaw LEGO – tak w…

Pod względem biegowym kwiecień był znakomity. Dawno, w ciągu jednego miesiąca, nie wydarzyło się tyle…

Tym razem, w pierwszym akapicie nie pojawi się żaden suchar. Od razu przejdę do rzeczy.…

W krótkich, żołnierskich słowach: „Styczeń był rekordowy”. Jeszcze nigdy – w ciągu jednego miesiąca -…