Test SONY SmartBand SWR10

Dzięki uprzejmości firmy SONY, wraz z Xperią Z3 Compact otrzymałem SmartBanda (model SWR10) – opaskę do zapisywania codziennej aktywności. Chodziłem w niej. Biegałem w niej. Kucnąłem w niej. Mało tego! Raz nawet pojechałem w niej autobusem. Jak się sprawowała przez intensywny okres testów? Sprawdźmy.

1. Co w pudle piszczy?

W skład kompletu wchodzą:
– 2 rodzaje czarnych, silikonowych opasek, które różnią się między sobą wielkością,
– niewielkich rozmiarów biały moduł będący „sercem” SmartBanda,
– kabel usb do jego ładowania (ładowanie trwa ok. 30 min, opaska działa 3-5 dni).

IMG_6893

Do jakości wykonania samej opaski nie mam żadnych zastrzeżeń. Jest lekka, nie przeszkadza i po chwili w ogóle jej nie czuć. SmartBand komunikuje się ze smartfonem za pośrednictwem Bluetooth, a paruje za pomocą funkcji NFC. Wymaga systemu Android w wersji 4.4 lub nowszej. To na tyle, jeżeli chodzi o techniczny żargon.

IMG_6890 IMG_6888
IMG_6907 IMG_6906

Wspomniany przeze mnie moduł posiada przycisk, wejście micro USB, a także 3 diody, które mrugają informując nas o różnych akcjach (o nich w dalszej części tekstu). Moduł jest także wodoodporny. Z opaską można więc śmiało wziąć kąpiel z drugą połówką.

2.  Do czego służy?

Wearables technology i lifelogging – 2 pojęcia w języku Szekspira, które doskonale opisują to, czym jest SmartBand. Rok 2014 nie był co prawda rokiem technologii ubieralnej, ale wszystko na to wskazuje, że wkrótce może się to zmienić. Na rynku zaczyna się roić od urządzeń, które monitorują naszą aktywność. Mam tutaj na myśli przede wszystkim zegarki z przedrostkiem „smart-” i opaski – dla odmiany, również ze „smartem” w nazwie. Jestem przekonany, że tego typu urządzenia mogą pozostać z nami dłużej, niż technologia 3D, która tak hucznie niegdyś reklamowa, została zepchnięta na dalszy plan.

Podstawowym celem SmartBanda jest monitorowanie naszej codziennej aktywności. Czyni to poprzez zapisywanie kilkunastu różnych aktywności. Dotyczą one m.in. ilości pokonanych przez nas kroków i czasu, który spędziliśmy na rozmowie i korzystaniu z internetu. Aplikacja rozróżnia również to, w jaki sposób, i za pośrednictwem czego się poruszamy. Może więc oznaczyć, że dany odcinek pokonaliśmy pieszo, biegiem, za pomocą roweru bądź samochodu. Jakby tego było mało, oblicza również czas snu. W tym wypadku trzeba jednak manualnie włączyć nocny tryb, korzystając z przycisku znajdującego się na module.

Screenshot_2015-01-06-22-09-07 Screenshot_2015-01-06-22-08-25 Screenshot_2015-01-06-22-07-57

Jako ciekawostkę dodam, że opaska nie wymaga ciągłego połączenia ze smarftonem. Wszystkie aktywności przechowuje przez 14 dni i przesyła je w trakcie kolejnej synchronizacji.

  • Marcin Kowalczyk

    Hm. Permanentna inwigilacja! Jest wersja na WindowsPhone? Czy tylko Android?

    • Ten dany model współpracuje jedynie z Androidem. Co do inwigilacji, to niestety takie mamy czasy. Cokolwiek łączy się z internetem już coś o nas wie. Jedynym rozwiązaniem jest chyba chata wuja Sama postawiona gdzieś na alaskijskich pustkowiach i komputer klasy Pentium II podłączony jedynie do prądu ;)