Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Trening»Endo_lipiec 2017

    Endo_lipiec 2017

    0
    By Marek on 15 sierpnia 2017 Trening

    Jeżeli czerwiec był miesiącem startów, to lipiec był miesiącem dużego kilometrażu. Nie pamiętam kiedy ostatnio biegałem tak dużo biorąc pod uwagę jedynie 3 treningi w ciągu tygodnia.

    Zapraszam na podsumowanie lipca.

    1. Kilometraż.

    W lipcu naprawdę wiele się wydarzyło. Mój grafik dawno nie był bardziej zagospodarowany:

    VIII_2017Soboty i niedziele zarezerwowałem sobie na treningi z Magdą. W środy pojawiła się zupełna nowość – bieżnia tartanowa (o niej więcej w dalszej części tekstu). Wstyd się przyznać, ale na całe Siemianowice Śląskie to dopiero pierwszy tego typu obiekt. Wreszcie jest miejsce, gdzie można wypluwać sobie płuca i testować organizm zbliżając się do granicy tętna maksymalnego.

    I-VIII_20173W poprzednim miesiącu udało mi się przebiec 226 km. Zdaje się, że to dopiero 3 raz w 6 letniej historii mojego biegania, w którym pokonałem granicę 200 km.

    2. Starty.

    Był tylko jeden. 29 VII wziąłem udział w III Rudzkim Półmaratonie Industrialnym, który odbył się w Rudzie Śląskiej.

    20170729_224518W 2015 r. 3 razy musiałem iść na tzw. „stronę”. W roku ubiegłym udało mi się tam wywalczyć życiówkę, której do tej pory nie udało mi się poprawić -> 1:28:49.

    Szczerze, to nie wiem jak tego wtedy dokonałem. Tym razem skończyłem z wynikiem gorszym o prawie 8 min.

    3. Wózek, wózek – więcej wózka!

    W lipcu wydarzyła się rzecz niespotykana. Na 226 km, aż 121,26 km zrobiłem w wózkiem. Po raz pierwszy w życiu przebiegłem z nim więcej, niż bez niego. Mam nadzieję, że takich miesięcy będzie coraz więcej.

    DSC_8969Wszystko za sprawą sobotnio-niedzielnych długich wybiegań. Pokonywaliśmy wtedy średnio od 15 do 20 km. Jakoś nie wyobrażam już sobie weekendów, bez wspólnych treningów. Najlepsze jest to, że Magda uważa podobnie i gdy tylko ubieram opaski kompresyjne, bądź czapkę z daszkiem – ta od razu przebiera rękami i udaje, że biega.

    Staram się celebrować każdy wspólnie przebiegnięty kilometr. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ten czas jest już policzony i nie będzie trwał w nieskończoność. Trzeba przeżyć go najbardziej intensywnie jak się da.

    Aby było co później wspominać na stare lata.

    4. Tartan.

    Odkąd sięgam pamięcią, środy miałem zarezerwowane na bezsensowne klepanie 10 km. W trakcie rozmowy z Maciejem ten podsunął mi pomysł na trening. Po krótkim zastanowieniu pomyślałem: wchodzę w to!

    5 lipca br. po raz pierwszy zrobiłem trening na bieżni tartanowej. Z tej oto okazji zrobiłem sobie nawet pamiątkowe zdjęcie z lewej ręki:

    DSC_9230Jak wygląda trening?

    W moim przypadku to 4 km rozgrzewki, które pokonuję dobiegając na stadion. Tempo oscyluje w okolicy 4:45-5:00 min/km.

    Następnie jest:
    -> 4 x 200 m na 200 m przerwie
    -> 2 x 400 m na 400 m przerwie
    -> 1 x 800 m na 800 m przerwie
    -> 2 x 400 m na 400 m przerwie
    -> 4 x 200 m na 200 m przerwie

    Wychodzi 8 km w tempie nieco ponad 4 min/km. Następnie 4 km do domu. Szybki prysznic i bezwładne osunięcie się na łóżko.

    5. Relive.

    Zupełnie przypadkiem odkryłem stronę www.relive.cc, za pomocą której możecie stworzyć animację z Waszego treningu. Przykładowo tak prezentuje się mój półmaraton z Rudy Śląskiej:

    https://drogadotokio.pl/wp-content/uploads/2017/08/Relive-Evening-Jul-29th.mp4

    Jeżeli w trakcie treningu zrobicie sobie zdjęcia, to aplikacja (dostępna na iOS i Androida) automatycznie je Wam dołączy. Oczywiście istnieje możliwość wybrania konkretnych zdjęć.

    To tyle.

    Dzięki za uwagę!

    endo_sierpień 2017 podsumowanie sierpnia 2017 sierpień
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    Podsumowanie II kwartału 2026 r.

    Podsumowanie I kwartału 2026 r.

    Biegowe podsumowanie 2025 r.

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    4 dni temu
    Marek - drogadotokio.pl

    To był dla mnie szalenie ważny trening 💪

    Od kiedy pamiętam, bieg na Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śląskich zawsze kojarzył mi się ze sporym wysiłkiem, ale także ze sporą satysfakcją z pokonanego dystansu. 30 km z wieloma podbiegami zawsze wymagało sporo wysiłku.

    Pamiętam, że gdy leżałem w Reptach myślami byłem na tym Kopcu. Pomyślałem, że zrobię wszystko, aby nie dość, że wrócić do biegania, to sobie na niego wbiec.

    No i stało się to dzisiaj 🤘

    Wdrapując się na czubek, mocno przewietrzyłem głowę.
    Choć z lewą nogalą jest już lepsza, to od miesiąca walczę z lekkim bólem prawej. Niby udo, a chyba jednak pachwina.

    Zapraszam na serię zdjęć.
    Niestety jest ich sporo, ale obiecuję że to same rarytasy.

    Część ze znaczkiem jakości "xD"

    Dzień dobry! 🎩

    P.S. Wczoraj rozpoczęłem urlop. Kolejne wpisy będą już z Chorwacji i Słowenii. Do zobaczenia ❤️
    ... Więcej...Mniej...

    To był dla mnie szalenie ważny trening 💪

Od kiedy pamiętam, bieg na Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śląskich zawsze kojarzył mi się ze sporym wysiłkiem, ale także ze sporą satysfakcją z pokonanego dystansu. 30 km z wieloma podbiegami zawsze wymagało sporo wysiłku.

Pamiętam, że gdy leżałem w Reptach myślami byłem na tym Kopcu. Pomyślałem, że zrobię wszystko, aby nie dość, że wrócić do biegania, to sobie na niego wbiec.

No i stało się to dzisiaj 🤘

Wdrapując się na czubek, mocno przewietrzyłem głowę.
Choć z lewą nogalą jest już lepsza, to od miesiąca walczę z lekkim bólem prawej. Niby udo, a chyba jednak pachwina.

Zapraszam na serię zdjęć.
Niestety jest ich sporo, ale obiecuję że to same rarytasy.

Część ze znaczkiem jakości xD

Dzień dobry! 🎩

P.S. Wczoraj rozpoczęłem urlop. Kolejne wpisy będą już z Chorwacji i Słowenii. Do zobaczenia ❤️Image attachmentImage attachment+Image attachment
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 21
    • Shares: 0
    • Comments: 3

    Skomentuj na FB

    Gratuluję bardzo! Zdjęcia super jak zawsze 😁bardzo udany początek urlopu. Pozdrawiam

    Bielizna plus kielbasa wystrzałowa - sztos 😉

    Czekom

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.