THULE Urban Glide – test

c) Regulacja oparcia.

Oparcie można regulować za pomocą paska, który znajduje się w jego tylnej części. Wystarczy jedną ręką przytrzymać oparcie, a drugą poluzować pasek i po chwili dziecko może w spokoju odpłynąć w trakcie jednej z drzemek.

20170729_160207Dodatkowy atut to możliwość zrobienia delikatnego przewiewu. Wystarczy odsłonić górną część oparcia.

20170729_160150 20170729_160144

Patent ten doskonale sprawdza się w trakcie upalnych dni. Tak jak w przypadku otworu znajdującego się na daszku, tak i tutaj otwór zabezpiecza się za pomocą 2 magnesów.

Jak można zauważyć, na samych plecach znajduje się kieszeń, w której można trzymać np. bidon.

c) bagażnik

Bagażnik jest zrobiony z wodoodpornej tkaniny i przystosowany do załadunku do maks. 4,5 kg. Można go zamknąć w dwojaki sposób.

20170729_160254 20170729_160239

Albo tylko za pomocą rzepów, albo dodatkowo – za pomocą zamka błyskawicznego.

Bagażnik sprawdził się idealne w trakcie długich wybiegań, a także weekendowych zakupów w centrum handlowym.
Z przodu znajdziecie dodatkową kieszeń, w której możecie schować płaskie przedmioty.

d) Siedzenie.

Przed zakupem wózka dotarłem do kilku recenzji, w których właściciele wózka narzekali na to, że siedzenie jest zbyt płytkie. Może inaczej – płytsze niż u konkurencji.

20170729_160505Wydaje mi się, że to kwestia bardzo subiektywna. Magda ma obecnie 2 lata i 2 miesiące. Na swój wiek jest wysoka i nie ma żadnego problemu z tym, że siedzisko jest zbyt płytkie. Moim zdaniem jest całkiem przyzwoicie.

Po obu stronach znajdują się małe, siateczkowe kieszonki, w których można schować jakieś drobiazgi.

20170729_160452Pasy są pięciopunktowe. Paski są na tyle długie, że bez problemu można do nich przymocować śpiworek. Sam proces zapinania jest niezwykle prosty. Z drugiej jednak – na tyle skomplikowany, że nie ma opcji, aby starsze dziecko mogło się samo oswobodzić.

e) Skrętne koło.

Z przodu znajdziemy skrętne koło, które za pośrednictwem niewielkiego przełącznika, możemy sobie zablokować. Pokrętłem, które znajdziemy z lewej strony – możemy je sobie wyregulować.

20170815_100935Koło można zablokować na dwa sposoby:

20170815_101038wariant I

20170815_101056wariant II

I z tym ustawieniem przedniego kółka jest kilka historii. Czytałem, że wózek może mieć tendencję do zjeżdżania na lewą, czy też prawą stronę i że dzieje się to częściej w przypadku ustawienia koła jak w wariancie I. Próbowałem biegać ustawiające je na 2 sposoby i rzeczywiście – u mnie wygrał wariant II.

Tak ustawione koło powodowało, że wózek prowadziło się o niebo lepiej. Na prostej wózek po prostu jechał prosto. To wbrew pozorom nie jest tak oczywiste w modelach, w których koło można jedynie zablokować, a nie jest ustawione w tej pozycji na stałe.

tule_mag2No i właśnie. Dlaczego nie wybrałem modelu z zablokowanym kołem? Odpowiedź jest prosta. Gdyby było mnie na to stać, to kupiłbym 2 wózki: spacerówkę i typowy wózek do biegania.

Jeżeli jesteście ograniczeni funduszami (tak było w moim przypadku), wybór wózka ze skrętnym kołem będzie jedynym – i jednocześnie – najlepszym rozwiązaniem. Dzięki temu z wózka możecie korzystać jak z bardzo dobrej spacerówki, a dzięki blokadzie koła – także jako z wózka biegowego.