Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Trening»Podsumowanie III kwartału 2026 r.

    Podsumowanie III kwartału 2026 r.

    0
    By Marek on 16 października 2026 Trening

    Minął wrzesień, czas więc najwyższy podsumować III kwartał 2026 r. Aż chciałoby się zakrzyczeć:

    Ale prawdopodobnie nikt tych tekstów (oprócz mnie) nie czyta xD

    Mimo wszystko kłaniam się w pas i wszystkich serdecznie zapraszam.

    1. Kilometraż.

    Tak wyglądają poszczególne kalendarze (po kliknięciu są zdecydowanie bardziej czytelne):

    a) lipcowy:

    b) sierpniowy:

    c) a także wrześniowy:

    Jakbym podsumował ostatnie miesiące? Tak w telegraficznym skrócie? Ano tak: chroniczny brak sił, w dalszym ciągu niedomagająca lewa noga i… problem z prawą częścią ciała, o której będzie jeszcze w dalszej części programu

    Jak mawiał pewien klasyk: „Chu…owo, ale stabilnie!”.

    Wiem, że może nie powinienem tego robić, ale im dłużej biegam, tym bardziej rozpamiętuję minione czasy. Kiedy zwykłą, środową piętnastkę byłem w stanie pokonać w średnim tempie 4:17 min/km, a nie blisko minutę dłużej. Cóż, muszę jeszcze rozpracować swoją głowę, aby nie produkowała mi tylu flashbacków co obecnie.

    Poniżej znajdziecie kilometry z podziałem na poszczególne miesiące:

    W dżulaj było powyżej dwustu. Miesiąc później gorzej, a we wrześniu nie przekroczyłem nawet 150 km.

    Czy się żalę?
    Bynajmniej!

    Najważniejsze, że mogę w ogóle biegać ♥

    2. Znowu byłem pacemakerem.

    A propos najważniejszych rzeczy, miejsc i doświadczeń. Najważniejszy start ostatnich 2-3 lat? Mógłby to być maraton w Cork, który udało mi się pokonać po 11 miesiącach od operacji kręgosłupa.

    Ale jednak nie.
    Niech to będzie Półmaraton Tyski i fucha pacemakera:

    O tym jak do tego doszło. Czego się lękałem, a czego niekoniecznie, przeczytacie w relacji. Ja tymczasem liczę na to, że za rok będę się mógł pokusić o prowadzenie na szybszy czas, niż 1:55 h.

    Trzymajcie kciuki, ok?

    3. Wracam do Japonii!

    O powrocie do Japonii myślę od czasu, kiedy w lutym 2015 r. z niej wyjechałem. Po maratonie w Tokio, ale przed wszystkim po intensywnym tygodniu zwiedzania metropolii, obiecałem sobie, że kiedyś tam wrócę. Jeżeli zdrowie dopisze, to zobaczę ją już za kilka miesięcy. I cholernie nie mogę się tego doczekać.

    Na sam maraton losuję się co roku od jakiejś dekady. W tym roku postanowiłem jeszcze nieco dopomóc szczęściu. Zapisałem się do Tokyo One GLobal i opłaciłem składkę członkowską na cały rok. Dzięki temu, przed głównym losowaniem, mogłem wziąć udział także w dodatkowym.

    Niestety nie miałem szczęścia w tym dodatkowym, więc moje zgłoszenie wylądowało w worku dla losowania w ramach General Entry. No nie zgadniecie co się wydarzyło!

    Znowu mnie nie chcieli.

    W międzyczasie zrobiłem kilka biegów wirtualnych. Ba! Zgłosiłem się też nawet jako pacemaker. Tokio niestety było nieugięte i za każdym razem otrzymywałem maila, który rozpoczynał się od słów: „Unfortunately”.

    Moim planem „B” stał się maraton w Osace. Tam również pakiet otrzymuje się w ramach losowania. Wydawało mi się, że skoro chętnych jest o wiele mniej niż w Tokio, to wylosowanie pakietu będzie jeno tylko formalnością. Okazało się, że Osace zaimponowało to, co zrobiło ze mną Tokio. Podobnie jak stolica Japonii, tak i Osaka stwierdziła, że nie jestem godny pakietu na maraton.

    Chamy!

    Kilka dni przed wynikami losowania do Osaki odezwałem się do Grzegorza, którego poznałem w trakcie pierwszego pobytu w Bostonie. Zagadał do mnie wtedy przez FB, a kilka miesięcy później siedzieliśmy na leżakach w samym centrum Bostonu i nie mogliśmy się doczekać biegu (dop. Grzegorza:  „Nieprawda! Poznaliśmy się w 2022 roku w Chicago. W Bostonie to było nasze drugie spotkanie. Fajną masz pamięć! :/ ).

    Spytałem go Osakę, bo wiem, że tam biegł. Napisał mi, że wyniki losowania powinny być tylko formalnością. Przy okazji wspomniał mi, że w przyszłym roku leci na maraton do Kioto.

    Szybko zameldowałem się na stronie Kyoto Marathon. Okazało się, że tam nie ma żadnego losowania. Płacisz w Jenach i od razu masz pakiet.

    Długo się nie zastanawiałem. Wydobyłem kartę z portmonetki i nabyłem pakiet drogą kupna. Kilka dni później miałem kupione bilety lotnicze.

    Plan na 13-22 lutego 2026 r?
    4 dni w Tokio + 4 dni w Kioto z jednodniowym zwiedzaniem Osaki.

    JARAM SIĘ JAK NIE WIEM CO!!!1

    4. „Wu” jak wakacje.

    W tym roku – jako miejsce na urlop wypoczynkowy – ponownie wybraliśmy Chorwację. Z tym, że zamiast siedzieć w jednym miejscu przez kilkanaście dni, postanowiliśmy, że kilka z nich przeznaczymy na Słowenię. Kupując winietę na Słowenię, po raz pierwszy w życiu miałem z niej skorzystać o wiele dłużej, niż jedynie pędząc w kierunku Adriatyku.

    Na pierwszy ogień poszły Vodice, w których zrobiłem kilka treningów:

    I taki też:

    Następnie zameldowaliśmy się w Słowenii w miejscowości Kranj:

    To właśnie na wakacjach zdałem sobie sprawę z tego, jak bardzo mi tego brakowało. Tego wstawania skoro świt i biegania wzdłuż morza.

    5. Kontuzja.

    Gdy zaczynałem biegać po kontuzji swojego życia, kiedy to lewa strona nie do końca działała, najbardziej obawiałem się tego, jak sobie z tym poradzi prawa część mnie. Czekałem na kontuzję Achillesa czy kolana. A tam nic. Cisza!

    Wkrótce po maratonie w Cork, a więc na początku czerwca, zacząłem odczuwać dziwny ból w wewnętrznej stronie prawego uda. Z czasem doszedł także ból w okolicy prawego kolca biodrowego. Tak bliżej środka działa, niż na zewnątrz.

    Ból był coraz silniejszy i pojawiał się także w momencie kichania. Postanowiłem więc odwiedzić BlueBall. Diagnoza brzmiała następująco: kontuzja mięśnia biodrowo-lędźwiowego.

    Otrzymałem zestaw ćwiczeń, kupiłem sobie 8 kg kettle’a i zabrałem się ćwiczenia. Obecnie jest już znacznie lepiej i mam nadzieję, że wkrótce po kontuzji nie będzie już ani śladu.

    To tyle na teraz.

    Do następnego!

    podsumowanie podsumowanie kwartału
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    Podsumowanie II kwartału 2026 r.

    Podsumowanie I kwartału 2026 r.

    Biegowe podsumowanie 2025 r.

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    3 dni temu
    Marek - drogadotokio.pl

    Tak, wiem - męskich nie było 🙅‍♂️

    Ale... to była okazja życia i kolor nie miał kompletnie żadnego znaczenia.

    Nowe ASICS GT-1000 15, w rozmiarze 43,5 w cenie 130 zł 🤯

    Wcześniej nie dawałem Wam znać, bo:
    1. Primo - okazja trwała może z 12 sekund
    2. Secundo - nie byłem pewny, czy w ogóle mi je przyślą, a jak już przyślą, to np. nie wyślą dwóch lewych/prawych sztuk

    Teraz już po ptokach, ale na przyszłość polecam: Pepper.pl i ustawienie alertu na model, który Was interesuje.

    Może Wam również uda się zaoszczędzić.

    I nie. To nie tekst sponsorowany,
    a samo życie 🤌
    ... Więcej...Mniej...

    Tak, wiem - męskich nie było 🙅‍♂️

Ale... to była okazja życia i kolor nie miał kompletnie żadnego znaczenia.

Nowe ASICS GT-1000 15, w rozmiarze 43,5 w cenie 130 zł 🤯

Wcześniej nie dawałem Wam znać, bo:
1. Primo - okazja trwała może z 12 sekund
2. Secundo - nie byłem pewny, czy w ogóle mi je przyślą, a jak już przyślą, to np. nie wyślą dwóch lewych/prawych sztuk 

Teraz już po ptokach, ale na przyszłość polecam: Pepper.pl i ustawienie alertu na model, który Was interesuje.

Może Wam również uda się zaoszczędzić.

I nie. To nie tekst sponsorowany, 
a samo życie 🤌Image attachmentImage attachment
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 15
    • Shares: 0
    • Comments: 2

    Skomentuj na FB

    Zakup roku Marku😁ja kocham Nimbusy- będę polować. Dzięki za polecenie😁

    Ileeee? 😱 Toż to prawie jak za sznurówki 😁 Ekstra

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.