XVII Półmaraton dookoła Jeziora Żywieckiego – 20.03.2016 r.

4

Za 11-tym km pojawiła się zapora wodna. Po jej minięciu została mniej niż połowa drogi. Przed oczami miałem ten nieszczęsny podbieg na 18-tym km, który skutecznie oddziela mężczyzn chłopców. Sądziłem, że w tym roku wyląduję w tej pierwsze grupie. Niestety, znowu zostałem przez niego pokonany. Zresztą poniżej macie jego zdjęcie. Ładny, prawda?

malgorzata_nikiel[zdj. Małgorzata Nikiel]

Prawdę pisząc, do szybkiego marszu musiałem przejść kilka razy. Działo się to zazwyczaj zaraz na końcu danego wzniesienia. Zwalniałem, brałem łyk wody, uspokajałem oddech i od razu wracałem do biegu. Wolałem rozegrać to w ten sposób, niż za wszelką cenę i wbrew organizmowi – przeć do przodu jak taran. Przez pierwsze kilometry ta sztuka co prawda mi się udawała, ale tak na 15-16 km najzwyczajniej w świecie brakowało mi siły. Robiłem co mogłem, aby straty nadrobić w trakcie zbiegania i zazwyczaj mi się udawało.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA[zdj. datasport.pl]

Po ostatnim dużym podbiegu było już tylko z górki. Po minięciu ronda pojawiła się długa prosta, a na jej końcu rynek, meta i jeden z ładniejszych medali, który do tej pory otrzymałem.

DSC_3642Wynik: 1:31:34

Udało mi się zająć 200 miejsce w kategorii OPEN na 2244 biegaczy. Z czasu jestem jak najbardziej zadowolony. Jak wyglądało to 2 lata temu? Poniżej znajdziecie endo_porównanie moich dwóch startów w Żywcu.

Żywiec 2016:zywiec_2016

Żywiec 2014:zywiec_2014

Jestem bardzo ciekawy, czy na tej trasie uda mi się kiedyś zejść poniżej 1:30 h. Może gdybym zabrał się za jakiś konkretny trening? Tylko czy jest to tego warte?

Od dłuższego czasu biegam wtedy kiedy chcę i w tempie, które mi aktualnie odpowiada. Kontuzje [odpukać!] mnie omijają, a czasy na mecie potrafią pozytywnie zaskoczyć. Niczego do szczęścia mi nie potrzeba. No dobra, chciałbym wreszcie złamać te nieszczęsne 3:30 h w maratonie! Byłoby elegancko.

3_2016Jak oceniam bieg?

Wiem, że początkowy chaos udało by się wyeliminować tworząc strefy czasowe, których w tym roku niestety zabrakło. Wiem, że niektórzy nie dostali medalu. Część narzekała na małą ilość kubków w strefach z nawadnianiem, bądź zbyt wąskie gardło zaraz przed metą [kibice uporczywie wchodzili na trasę biegu]. Ok, błędy zdarzają się nawet najlepszym.

Co w związku z powyższym zrobił Pan Mirosław Dziergas – dyrektor biegu? Moim zdaniem zachował się naprawdę w porządku. Staropolskim zwyczajem nie zamiótł niczego pod dywan i nie czekał, aż sprawa ucichnie.

Kilkanaście godzin po biegu wydał komunikat:
komunikat
Nie wiem jak Wy, ale ja w Żywcu melduję się za rok. Klimat biegu jest nie do podrobienia. Wierzę, że po wyeliminowaniu kilku błędów, za rok będzie o wiele lepiej.

Jeżeli jeszcze nie biegliście wokół Jeziora Żywieckiego, to koniecznie musicie to nadrobić.

[zdj. obrazka głównego do niniejszego tekstu: Lucjusz Cykarski – facebook.com/OkiemFotoreportera]

[shareaholic app=”share_buttons” id=”10261725″]

[shareaholic app=”recommendations” id=”10261733″]

1 2
Podziel się ->
X
X