Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook Instagram YouTube
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    • Relacje
      • Starty
      • Treningi
    • World Marathon Majors
      • Boston Marathon – 2023 i 2024
      • Virgin Money London Marathon – 2019
      • Bank of America Chicago Marathon – 2018 i 2022
      • TCS New York City Marathon – 2017 i 2019
      • Tokyo Marathon – 2015
      • BMW Berlin Marathon – 2013 i 2021
    • RunCzech
    • Testuję
    • Teksty
    • Tablica wyników
    • Więcej info
      • FAQ
      • Media
      • O mnie
      • Współpraca
    drogadotokio.pl – Blog o bieganiu
    Jesteś tutaj:Home»Trening»Podsumowanie czerwca 2021 r.

    Podsumowanie czerwca 2021 r.

    0
    By Marek on 5 lipca 2021 Trening

    Kontuzja odpuściła i wreszcie wróciłem do systematycznego biegania! Buzia się cieszy, oczęta się cieszą i łękotka nawet. Co jeszcze się cieszy?

    Sprawdźmy!

    1. Kilometraż.

    Tak prezentuje się kalendarz:

    Kontuzja palca odpuściła, więc mój kilometraż wreszcie jakoś wygląda. Znowu biegam bez większego wysiłku i takie 30 kilometrów nie sprawa mi żadnego problemów. Stałe tempo, w tych swoich kultowych już, dwudziestokilometrowych treningach, staram się urozmaić, poprzez zwiększenie prędkości na kilku ostatnich kilometrach. Wielokrotnie było tak, że ostatnie 4-5 kilometrów, pokonywałem w tempie w okolicy 4:00 min/km. Dodatkowo, gdy trafię na trasie na jakąś siłownię pod chmurą, to na chwilę przystaję. Poćwiczę z 10-15 minut i z powrotem wracam na szlak.

    Łącznie wyszło nieco ponad 281 km.

    Gdyby nie rodzinna wycieczka do Krakowa 27 czerwca, spokojnie przekroczyłbym granicę 300 km.
    No, ale są rzeczy ważne i ważniejsze.

    2. Półmaraton, którego nie było.

    19 czerwca miałem wystartować w kolejnym Wizz Air Katowice Halfmarathon. Jako pacemaker uczestniczyłem w nim poprzednich dwóch edycjach (relacje: 1st, 2nd).

    Wiedziałem, że będzie gorąco, więc od kilku dni ładnie piłem, a w dzień biegu – równie grzecznie najadłem się bananów i żeli. Ubrałem odświętne buty do biegania w kolorze żółtej żarówy, po czym udałem się na start.

    Jaki był finał tej historii?
    Idealnie opisują to poniższe 2 zdjęcia:

    View this post on Instagram

    W skrócie: bieg w centrum Katowic, zamieniłem na samotne 12 kilometrów na bieżni w Siemianowicach Śląskich. Choć może do końca nie były takie samotne. Przez kilkadziesiąt minut towarzyszył mi pewien mały nietoperz, który wykonywał dziwne akrobacje nad środkiem murawy.

    Relację z 3rd Wizz Air Katowice Halfmarathon znajdziecie -> w tym miejscu.

    Na początku nie byłem pewien jak to rozegrać. Czy jest sens w ogóle coś pisać, skoro nie pokonałem nawet jednego kilometra? Jak to ubrać w słowa i się tym pochwalić?

    Panie premierze!
    Jak żyć?

    Doszedłem jednak do wniosku, że potraktuję to jako wyzwanie. Bo zrobić relację z biegu, który się nie odbył i być jednocześnie cytowanym w mediach ogólnopolskich (Biegowe.pl), a także lokalnych (katowice.wyborcza.pl)?

    Czy ktoś to kiedyś przebije?
    Śmiem w to wątpić.

    3. Zacząłem zwiedzać.

    Jakiś czas pisałem Wam o tym, że postaram się jakoś urozmaić sobie długie wybiegania. Od kilku lat – tak w 98% – robiłem je na terenie Parku Śląskiego. No, ale ileż można?!?

    W czerwcu wziąłem więc sobie do serca to, aby trochę sobie pozwiedzać. No i wybrałem się na kilka wycieczek.

    a) centrum Katowic (dystans: 21 km):

    Na pierwszy rzut poszło centrum Katowic:

    Z Siemianowic udałem się do Parku Śląskiego, z którego wybiegłem w stronę katowickiego Spodka. Po powrocie do domu stwierdziłem, że chyba stęskniłem się za bieganiem po mieście.

    1 2
    podsumowanie podsumowanie czerwca
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email

    Więcej podobnych tekstów? Proszę bardzo:

    Podsumowanie I kwartału 2026 r.

    Biegowe podsumowanie 2025 r.

    Drogadotokio.pl dla 33. Finału WOŚP

    Leave A Reply Cancel Reply

    • Polub
    • Obserwuj
    Facebook
    Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
    Marek - drogadotokio.pl
    3 godzin temu
    Marek - drogadotokio.pl

    Musieliśmy od siebie odpocząć w święta,
    ale już jesteśmy w komplecie 💃🕺

    Dzisiejszą trasę zasponsorował Tomasz. Pewnego dnia napisał mi na GG: "Hej kawalerze! A może byśmy tak pobiegli do maka w Wojkowicach? Łącznie wyjdą 24 km. Będziemy głodni i spragnieni i niczego sobie tam nie kupimy. Co Ty na to?!?"

    Skinąłem głową robiąc koci grzbiet.
    No i właśnie stamtąd wróciliśmy.

    Na naszej liście do dobiegnięcia i odhaczenia zostały nam jeszcze sklepy zoologiczne, wędkarskie i z pasmanterią <3

    Dzień dobry! 🎩
    ... Więcej...Mniej...

    Musieliśmy od siebie odpocząć w święta,
ale już jesteśmy w komplecie 💃🕺

Dzisiejszą trasę zasponsorował Tomasz. Pewnego dnia napisał mi na GG: Hej kawalerze! A może byśmy tak pobiegli do maka w Wojkowicach? Łącznie wyjdą 24 km. Będziemy głodni i spragnieni i niczego sobie tam nie kupimy. Co Ty na to?!?

Skinąłem głową robiąc koci grzbiet.
No i właśnie stamtąd wróciliśmy.

Na naszej liście do dobiegnięcia i odhaczenia zostały nam jeszcze sklepy zoologiczne, wędkarskie i z pasmanterią Image attachmentImage attachment+Image attachment
    Zobacz na FB
    · Podziel się
    Share on Facebook Share on Twitter Share on Linked In Share by Email
    View Comments
    • Likes: 2
    • Shares: 0
    • Comments: 1

    Skomentuj na FB

    Dziś rano myślałam, jakby się tak zebrać i wstać jak Panowie z południa Polski 👏👏👏 i choć dawno mi się to nie udało ale jesteś iebnasza inspiracją! Aby w końcu wstać o poranku

    View more comments

    Load more
    Instagram
    Polecam

    Copyright © 2014-2025 Drogadotokio.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.